Komentarze
pati1990
Przy bardzo wysokiej temperaturze powinniśmy zadbać o nawadnianie dziecka , butelka wody zawsze powinna być pod ręką. Czapka na głowie i to każdy z nas powinien chronić się przed upałami. Zakładając dziecku czapeczkę , pomyślmy również o sobie :)
monikadan89
Należy unikać wysokich temperatur i słońca jak tylko jest to możliwe,jeśli jednak musimy wyjść zakladam dzieciaczkom czapki z daszkiem,smaruję kremem z filtrem podaję wodę,czesto sprawdzam i pytam jak sie czuje moja pociecha.
Mama_Ola
Często latem, gdy synek miał około roczku, ale też w kolejnych latach, gdy miał 2 i 3 latka, w upalne dni po powrocie z porannego spaceru urządzalam mu domowy basen, aby go nieco schłodzić, umilić czas i oczyścić po szalenstwach w piaskownicy. Ponieważ w domu mieliśmy tylko prysznic, wanienki synka zawsze była na podoredziu. Wystarczyło wystawić ją do salonu, przestrzeń wokół zabezpieczyć ręcznikami a do wody wlać kilka kropel pieniącego płynu i dorzucić np. książeczkę do kąpieli czy inne zabawki. Mój synek bardzo lubił takie kąpiele. Oczywiście dbalam o odpowiednią temperaturę wody - w upalne dni nie powinna być za ciepła ani też zbyt chłodna. Ponieważ mieszkamy nad morzem i często z synkiem chodzimy na plażę, dodam że zawsze mamy ze sobą parasol plażowy, który zapewnia nam odrobinę cienia.
Skrzaty
To chyba nie do końca tak że tylko od słońca może też to się zdarzyć od zbyt wysokiej temperatury jak to ma miejsce w nagrzanym samochodzie. W upalne dni przy bardzo wysokiej temperaturze ograniczam spacer z dzieckiem do minimum i staram się wychodzić z samego rana bądź po południu.
marta1519
jak widać zdarza się do tej pory że ktoś zostawi dziecko w samochodzie a tak jak autorka pisze wystarczy kilka minut żeby nastąpił udar. Ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Nawet kiedy maluch śpi przekładam go do wózka i zabieram ze sobą .
gabilabi
Ja latem gdy jest naprawdę gorąco staram się wychodzić z dziećmi rano i wieczorem kiedy jest choć trochę przyjemniej, chłodniej na dworze. Zawsze zabieram butelkę wody by dzieci się nie odwodniły i chronię ich główki, już się tak nauczyli że bez czapeczki na dwór nie wyjdą, sama też zakładam czapeczkę z daszkiem.