Gdy dziecko się krztusi i dławi
Magda

pierwsza pomoc przy zakrztuszeniuMaluchy uwielbiają się ruszać, biegać, skakać. Lubią też wkładać różne przedmioty do ust. Sytuacje w których dziecko jest aktywne sprzyjają zakrztuszeniom. Także karmienie butelką w złej pozycji może zakończyć się wpadnięciem pokarmu nie w tą dziurkę co trzeba, czyli do krtani i przełyku. Ciężko wtedy złapać oddech.

Gdy malec się zakrztusi powinnaś szybko udzielić mu pierwszej pomocy. Inaczej może dojść do poważnych trudności z oddychaniem i niedotlenienia mózgu. U maluszka krtań bowiem jest inaczej zbudowana – ma kształt nie walca, a stożka, który zwęża się do dołu i powoduje silniejsze podrażnienia i zablokowanie oddychania w wyniku zalegającego przedmiotu,  jedzenia lub picia.

Pomoc przy zakrztuszeniu się niemowlaka

Schemat pomocy dziecku, które nie skończyło jeszcze pierwszego roku życia

1. Usiądź na krześle i połóż dziecko na swoim przedramieniu twarzą do ziemi (głowa powinna być niżej położona niż tułów). Nasadą dłonią uderzaj mocno pięć razy  w miejsce między łopatkami. Nie uciskaj maluszkowi brzuszka. Maluch odksztuszając zalegający przedmiot może zacząć wymiotować. Utrzymuj go w tej pozycji, aby się nie zakrztusił. Gdy dziecko wyrzuci z siebie całą treść, połóż je na boku. Jeśli malec zacznie zasypiać lub się ślinić wezwij karetkę.

2. Jeśli dziecko nie wyksztusi przedmiotu, połóż je na brzuchu na  swoich udach. Głowa powinna być poniżej tułowia. Wykonaj dość silny ucisk na brzuch tuz pod mostkiem palcami: wskazującym i środkowym .

3. Gdy widzisz, że maluch nie może złapać oddechu i zaczyna blednąć i tracić przytomność połóż go na boku na podłodze i udrożnij drogi oddechowe, odchylając delikatnie ręką na czole jego głowę do tyłu i unosząc brodę. Gdy widzisz w jamie ustnej malucha ciało obce spróbuj wyjąć . Sprawdzaj przez 10 sekund oddech dziecka. Jeśli oddycha, ułóż je na boku i czekaj na przyjazd karetki.

4. Jeśli nie udało Ci się wyjąć zalegającego przedmiotu, a oddech nie powrócił rozpocznij sztuczne oddychanie. Nabierz powietrza, obejmij szczelnie  ustami usta i nos niemowlaka i wdmuchnij powietrze. Powtórz wdmuchiwanie 5 razy. Jeśli brak oddechu, zacznij masaż serca: 30 uciśnięć dwoma placami klatki piersiowej (w dolnej części mostka) i następnie 2 wydechy. Po 3 sekwencjach sprawdź czy maluch zaczął oddychać. Jeśli nie, zadzwoń szybko po pogotowie i kontynuuj masaż serca. Powtarzaj sekwencję aż do czasu przyjazdu karetki pogotowia.

Pomoc przy zakrztuszeniu się dziecka

Schemat pomocy dziecku, które skończyło pierwszy rok życia  


1. Pochyl maluszka do przodu lub przełóż je przez kolano i wykonaj 5 uderzeń w otwartą dłonią między łopatkami.

2. Gdy malec nie wyksztusi zalegającego przedmiotu postaw go, uklęknij za nim i złap go pod pachami  i obejmuj. Jedną dłoń złóż w pięść i obejmij ją drugą dłonią a następnie silnie uciśnij nimi nadbrzusze, tuż pod mostkiem  między pępkiem i żebrami (tzw. rękoczyn Heimlicha). Uciskaj je do siebie i do góry, w tempie jedno uciśnięcie na 3 sekundy. Zazwyczaj dobrze wykonany nie wymaga powtórzenia.

3. Powtarzaj na zmianę 5 uciśnięć i pięć uderzeń do czasu udrożnienia dróg oddechowych  lub utraty przytomności przez dziecko.

4. Jeśli dziecko straci przytomność nabierz powietrza, zaciśnij palcami nos dziecka, a ustami wdmuchnij powietrze do jego ust. Powtórz wdmuchiwanie 5 razy. Jeśli brak oddechu, zacznij masaż serca: 30 uciśnięć nasadą dłoni klatki piersiowej (w dolnej części mostka) i następnie 2 wydechy. Po 3 sekwencjach sprawdź czy dziecko zaczęło oddychać. Jeśli nie, zadzwoń szybko po karetkę i kontynuuj masaż serca. Powtarzaj sekwencję aż do czasu przyjazdu pogotowia.


Komentarze
monikadan89
Takie porady dotyczące pierwszej pomocy moim zdaniem powinny być wyszczególnione lub w poradach pokazywać się jako pierwsze.by każda mama mogła przeczytać i przypomnieć sobie wszystko krok po kroku, poniewaz nigdy nie wiadomo kiedy może taka instrukcja nam się przydać.
Silver812
Lepiej, żeby takiej sytuacji nie było, ale jeśli już by się zdarzyło to najlepiej jest zachować spokój i starać się działać... Gdy pustka w głowie można nawet zadzwonić na pogotowie i poprosić o instrukcje... Tonący brzytwy się chwyta...
gabilabi
Nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji.
efcik
byłam na warsztatach "Bezpieczny Maluch" gdzie można było ćwiczyć na manekinach co w takich sytuacjach robić, a ratownik krok po kroku wszystko tłumaczył. polecam każdej przyszłej mamie.
Silver812
To straszne być w takiej sytuacji...
izapodg
ja miałam taką sytuację z 6 miesięcznym kuzynem - intuicja podpowiedziała mi co robić
jowitka76pdm
terav bardzo duzo się mówi o pierwszej pomocy
MalwinaW
Szkoda ze w szkołach nie uczą pierwszej pomocy
dagmari
nam wytłumaczyła to położna w szpitalu i dobrze!
Skrzaty
Trzeba zastosować procedury jakie obowiązują
agusia00356
najważniejsze to znać podstawy pierwszej pomocy i zachować spokój, panika w niczym nie pomaga
kochajmnieee
Nie mieliśmy takiej sytuacji ale mamą przygotowana
Polcia27
każda mama na wszelki wypadek powinna znać zasady pierwszej pomocy
ja_mloda_mama
Najwazniejsze to zachowac spokoj.. Panika nie pomoze a wrecz zaszkodzi
Gosia200
Każdy powinien znać zasady pierwszej pomocy . Ze względu ze uczyłam się w szkole policyjnej znam je ale mimo to boje jmię takiej sytuacji bo nie wiem jak zareaguje w stresie
MOla90
ważne, żeby nie panikować, spokój jest najważniejszy ale jest tylko wtedy kiedy znamy podstawy pierwszej pomocy
p_witkowska
Dokładnie, rodzice powinni wiedzieć jak się zachowaać
Tala90
Kazda mama powinna umiec pierwsza pomoc
buba18
Trzeba wiedzieć jak w takiej sytuacji się zachować
Justyna94
trzeba przejsc taki kurs dobrze ze ja wiem jak to sie robi
beatraxx
trzeba znać pierwszą pomoc
Ula888
Nie miałam z tym klopotu
Tala90
Ja mialam nauke pomocy w szkole brodzenia
MOla90
mi bardzo się przydał kurs pierwszej pomocy, mieliśmy sytuację z zakrztuszeniem i umiejętność zachowania spokoju się przydała
Miko1
Pierwsza pomoc wazna
p_witkowska
Pierwsza pomoc bardzo ważna
Tala90
Pierwsza pomoc powinna znac kazda mama
alkakostka
to jest bardzo wazna sprawa wiedziec co robic
Justyna94
trzeba przejsc taki kurs i wiedziec co robic
doda1987
Mąż ma skończony kurs pierwszej pomocy i jest bardziej opanowany w róznch trudnych sytuacjach
mww1991
Mały raz odgryzł za duży kawałek kiełbaki i się dławił, ale szybko zareagowaliśmy i wypluł
buba18
Badzo trudno w takich sytuacjach zachować zimną krew i nie panikować ,a trzeba przecież pomóc dziecku
jusen
Mieliśmy sytuację z zakrztuszeniem i nie życzę nikomu
Nikol
Mieliśmy takie zdarzenie, że dziecko zaczęło się nam krztusic obiadem, było mnóstwo strachu
domilove
Stres zazwyczaj jest złym doradcą, a tutaj jest fajna mała ściągawka
pati60254
zachowanie zimnej w krwi w takiej sytuacji to też cenna umiejętność
Fikumiku
Można zapisać się na kurs to bardzo pomaga
anka123
W stresie nie bd wiadomo co robic
zaradnamamuska
oj latwo napsac ale wiadomo ze obawa jest i sarch przeciez to nasze dziecjko
Skrzaty
Trzeba spokojnie udzielić pomocy
asiulka_26
Grunt to nie panikowac,zdać się na intuicje i wszystko będzie ok.
zaradnamamuska
no niestyety z tym nie ma zartow nie daj boze wydarzy sie taka sytuacja musimy czytac oglad filmiki na youtube ja tak robie zawsze trzeba wiedziec co i jak
marcepanowa
Chyba będę to czytać aż zapamiętam.
Marla86
przy zakrztuszeniu córka juz sama podnosi rece do góry a ja ja poklepuje po pleckach
Skrzaty
Nie panikowac w razie czego dzwonić 112 wszystko powiedzą
Paulaa26
warto o tym takze pamietac i sie tego nauczyc
oska
grunt to zachować spokój by móc udzielić pomocy
gabriela2
ważne żeby nie spanikować
xmichalskaax
Miałam taką sytuację i sobie porodziłam
zaradnamamuska
nie wiem co bym zrobila ale jestem taka panikara od razu ma sie pustke w glowie;/
Skrzaty
Przewrócić dziecko do góry nogami i klepać w plecy
Justyna94
kurs taki jest potrzebny zeby w kazdej sytuacji wiedziec co robic
Paulaa26
To chyba najbardziej stresująca sytuacja dla rodziców
Paulaa26
każda mama na wszelki wypadek powinna znać zasady pierwszej pomocy
mamadzieci
mi mała zachlusna sie mlekiem , straszne ... nie wiedziałam co robic w tym szoku ...
Marla86
rączki do góry i poklepywanie plecków to moj sposób na zaksztuszenia
Justyna94
warto zapamietac taki kuras w razie potrzeby
manndarynka
Moj młodszy synek bardzo się krztusił, bardzo mnie to przerażało, długi czas robiłam mu papki bo jak tylko zjadł coś grubszego to zaraz sie ksztusił, nie fajnie to wspominam
filaria1
Zamierzam się zapisac na kurs pierwszej pomocy
kasietka922
u nasz naszczescie nie bylo takkich sytuacji
0202oliwcia
U nas na szczęście coreczka się nie ksztusila ani nie dlawila
Czarnulka089
Zaksztuszenie bywa głośne, zadlawienie ciche i niebezpieczne
Estera0904
Trzeba zachować zimną krew
Mamajulki2016
Wazne jest miec odpowiednia wiedze
kathien
jak mąż dowiedział się o ciąży to zapisał się na kurs pierwszej pomocy dla niemowląt :) fajnie mieć takiego przejętego tatę w domu :)
MOla90
raz mieliśmy sytuację z zakrztuszeniem i to był odruch jak chwyciłam odpowiednio synka żeby odkrztusił, tak jak wiele razy uczyłam się na warsztatach dla młodych rodziców-okazuje się ze bardzo się przydają
MichuNi
nie zaciskamy palcami nosa, obejmujemy swoimi ustami usta wraz z nosem!
Mamajulki2016
Trzeba zachowqc zimna krew trzezwy umysl i tatowac dziecko
Maadie
Ja kiedyś jako dziecko wzięłam kapsel do buzi i stanął mi w gardle, tata podobno mi go cudem wyciagnął.. wazne jest nie panikowac ale jakby mojemu synkowi cos strzelilo do glowy i stanelo w gardle to bym chyba zamarla ;(
kasia2310
Raz syn zadławił się jabłkiem. Strasznie dużo nerwów i panika
agraffeczka
Ja bym sama spanikowala z pewnością
skingirloi
Bardzo dobra porada , w szpitalu powinni bezpłatnie kazdej mamie przeprowadzić kurs pierwszej pomocy
mlodamamaopowiad
Zaczelam rozszerzać dietę metoda blw ale corka die krztusila wiec sie strasznie balam mimo ze wiem co robić
Katarzyna25
U nas syn zadlawi się antybiotykiem jak mial miesiac
helcia
u nas nie było takiego problemu z córeczka
Healthymamma
trzeba wiedziec jak zachowac sie w takiej sytuacji nigdy nic nie wiadomo
mama92
my nie mamy skonczonego takiego kursu
Justyna94
moj partner tez mial kurs i wie co robic ale i ja sama chce sie nauczyc
Katarzyna25
Mój też
jusen
Mój mąż ma kurs, więc przy nim czuję się bezpieczniej
lena25
U nas są takie warsztaty.
mlodamamaopowiad
ja bylam kilka razy na pierwszej pomocy
Kasia_S
Oby takie sytuacje się nam nie zdarzały
tamer
Polecam warsztaty Bezpieczny Maluch - można się wiele dowiedzieć.
Justyna94
warto o tym pamietac i sie tego nauczyc
Healthymamma
dlatego dobrze odbyc kurs udzielania pierwszej pomocy dla dzieci i niemowląt
helcia
u nas córeczka nigdy się nie krztusiła ale zasady pierwszej pomocy powinien znac każdy rodzić bez wyjątku czy to mama czy tata
marta1519
Fajnie byłoby wsiąść udział w zajęciach z ratowania niemowląt i dzieci
Kasia_S
To chyba najbardziej stresująca sytuacja dla rodziców
mama92
nie chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji, jestem osoba ktora tak by sie wystraszyłą i zaczeła panikowac ze nawet kurs pierwszej pomocy by nie pomógł ;p
tamer
O, to fajnie. U nas na zajęciach szkoły rodzenia niestety nie ma pierwszej pomocy, ale w szpitalu odbywają się specjalne warsztaty.
Dakota
na szkole rodzenia mamy w planach kurs pierwszej pomocy
lena25
Ja to straszna od razu panikara...to naprawdę jest zawsze mega trudne dla matki...
Gosia200
Trzeba na prawdę zatrzymać zimna krew
Justyna94
warto o tym takze pamietac i sie tego nauczyc
marta1519
Pierwsza pomoc u niemowlaka wygląda inaczej niż u dorosłego
Katarzyna25
przed porodem corki uczeszczalismy na kurs pierwszej pomocy
Hiacyntabukiet
Warto nauczyć się pierwszej pomocy. Nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać.
tamer
Bardzo polecam warsztaty z udzielania pierwszej pomocy dzieciom, są bezpłatne, wystarczy wygooglować.
jusen
Też kładłam na brzuchu na moich udach, na szczęście pomogło
Healthymamma
zdecydownie trzeba być opanowanym w takiej sytuacji dobrze jest zapisac sie na kurs udzielania pierwszej pomocy dzieciom
helcia
każda mama na wszelki wypadek powinna znać zasady pierwszej pomocy
agrafka
Nie mialam takie sytuacji i nie chcę, ale jak coś to wiem co po kolei robić.
mama92
jejku to jest straszne. nie chciałabym byc w takiej sytuacji . cżłowiek zna teorie ale w praktyce mógłby sobie nie dac rady
Kasia_S
Ja też mam nadzieję, że takie sytuacje u nas nie będą miały miejsca.
MagicznyPazur
Oj kilka razy się zdarzyło i nie powiem, bo wtedy strach jest niesamowity :(
buba18
Oby takie sytuacje nam się nie zdarzyły
patrysiulla
raz coreczka mi sie krztusila ale udalo mi sie opanowac sytuacje
Renata111
nie wiem czy zachowałabym zimna krew w takiej sytuacji
Natalia111
Zapisalam meza na warsztaty o udzielaniu pierwszej pomocy niemowlakom i dzieciom
Fantagira
mlodamamaopow właśnie dlatego jestem przeciwniczką blw
hania070316
Trzeba znać zasady pierwszej pomocy
mlodamamaopowiad
chyba zawsze sie to zdarza podczas rozszerzania diety zwlaszcza blw
buba18
Trudno nie panikować w takiej sytuacji
Anita88
byłam na warsztatach dla rodziców tam ratownicy pokazywali jak się zachować w takiej sytuacji
iza4419
Rodzic musi wiedzieć co zrobić wtedy
MagicznyPazur
Zdarzyło mi się wielokrotnie, że mój synek się dławił. U nas pomagał pkt 1 z porady
mlodamamaopowiad
mam kurs pierwszej pomocy
Jola12
Uczestniczyłam w takim kursie więc to co potrzebna to wiem.
pati60254
ważne, by nie spanikowac tylko udzielić szybko pomocy maluchowi
Fantagira
Każdy rodzic powienien wiedzieć co zrobić w takiej sytuacji.
marta_ka
Jestem po kursie.
0202oliwcia
najgorszym doradcą jest strach i panika
agraffeczka
Ja bym się bala takie czynności wykonać, ale trzeba sie przelamac
buba18
Każda mama powinna znać zasady pierwszej pomocy.
majka12
Najwazniejsze zeby nie panikowac
Katarzyna25
Ja już przeszłam kurs
Nikol
najwazniejszy to kurs pierwszej pomocy
paulina12bb
najwazniejsze to w miare opanowani rodzice bo panika komplikuje wszystko!
Justyna94
U nas snek jak się dławi to stosujemy wszystkie metody podane wyżwej
hania0787
Nie wolno panikować bo to jeszcze pogarsza cała sytuację
lulusia1234
To napewno okropny szok i nie wiadomo co robić
Katarzyna25
U nas niestety to się przytrafiło gdy synek miał 3 miesiące i był chory. Od antybiotyku. Potrzebna była reanimacja. Nikomu nie życzę takiego przeżycia
Kasia_S
Mimo, że mam przeszkolenie w zakresie pierwszej pomocy jednak nie chciałabym nigdy w życiu wykorzystać tej wiedzy w praktyce.
Ewa855
Najważniejsze to nie panikowac i zachować zimną krew.
paulina12bb
Ja raz byłam świadkiem jak dziecko spadło z murku tyłem z jakiegoś pół metra.. dzięki mojej mamie dziecko przezyło.. matka dziecka z przerażenia to już krzyczała że dziecko nie zyje ....
ania_tt
meg30 masz całkowita rację do obcego dziecka inaczej sie podchodzi i mozna zachowac zimna krew
szminaa2
Oby nigdy mi się to nie zdarzyło...
meg30
nie wiem czy bym nie spanikowała gdyby to dotyczyło mojego dziecka bo chyba łatwiej zareagować gdy dotyczy to obcego dziecka
zaradnamamuska
fajnie ze sa filmiki na youtube ja czasem ogladam przypominam sobie bo w takiej sytuacji potem ciezko na bierzaco sie wziac w garsc i nie panikowac
meg30
jak byłam mała pamiętam że udławiłam się cukierkiem i strasznie bałam się dawać starszej córce
misiunia
ja wiem jak udzielić pierwszej pomocy
meg30
zasady pierwszej pomocy znam ale mam nadzieję że nie będą mi potrzebne
moniawp5
Wypadało by znać zasady pierwszej pomocy , ale jak się coś dzieje to człowiek zapomina i przydala by sie osoba która sie na tym zna
buba18
Trzeba znać zasady pierwszej pomocy
natulkal
ja byłam na kursie pierwszej pomocy w szpitalu
katarzynasierack
Lepiej wiedzieć co robić, ale obym nie musiała stosować
kotek013
Ja również byłam na takich warsztatach polecam, warto przećwiczyć nawet na lalce.
Edzia94
Byłam na warsztatach dla przyszłych mam i właśnie ratownicy ćwiczyli z nami co trzeba robić w takich sytuacjach.
Edzia94
Warto wiedzieć... obym nie musiała wykorzystywać wiedzy w praktyce
mamawiolka
to warto wiedziec , chociaz ciezko opanować zapewne nerwy
ewelaa
Lepiej wiedzieć co robić, ale obym nie musiała stosować
Dorka92
Jestem po kursie pierwszej pomocy, ale oby nie było potrzeby praktykować posiadanej wiedzy
mamawiolka
to najważniejsze dla kazdej mamy i nie tylko mamy, postaram się - a raczej muszę zapamiętać
Natka12
Warte przeczytania i zapamietania
natulkal
mając w domu takiego maluszka naprawdę warto znać podstawy pierwszej pomocy
Anita88
warto zapamiętać
filaria1
Naprawdę warto przeczytać i zapamiętać
Kasia_S
Mam przeszkolenie z zakresu pierwszej pomocy ale mam nadzieję nigdy tej wiedzy nie wykorzystać w praktyce.
iza4419
trzeba wiedzieć co robić
marysiaz
Dziecko to odpowiedzialność trzeba dużo się nauczyć
JoannaBrozek21
Warto mieć Kurs pierwszej pomocy
Czarnulka089
dużo można zobaczyć filmików instruktażowych na YT
milenaA
ja byłam na kursie pierwszej pomocy dzieci
filaria1
Warto skonczyc jakis kurs pierwszej pomocy
tina12
ja wybieram się na ponowne szkolenie z zakresu pierwszej pomocy
perpetua88
pierwsza pomoc jest naprawdę bardzo ważna
maddziaa
Obym nie musiała tego nigdy przeżywać
megane83
niestety zdarzaly sie nawet zwyklym chrupkiem kukurydzianym
katarzynasierack
Pierwsza pomoc jest bardzo ważna
ulkala
Pierwsza pomoc się klania
natulkal
ja miałam przeszkolenie w szpitalu gdy synek się urodził. Wydaje mi się że w domu w którym pojawia się niemowlę choć jeden z rodziców powinien znać podstawy pierwszej pomocy
ewelaa
Lepiej żeby nie zdarzały się takie sytuacje
anka87
warto sobie te rady zapisać a najlepiej zapamietać
perpetua88
corka sie ksztusila kilka razy
agraffeczka
Oj nikomu nie zycze...
Kasia_S
Całe szczęście zarówno ja jak i mój mąż posiadamy przeszkolenie w zakresie pierwszej pomocy, ale mamy nadzieję nigdy nie wykorzystać tej wiedzy w praktyce.
Healthymamma
Mam nadzieje ze nigdy nie bede musiala wykorzystac tej wiedzy w praktyce
milenaA
niezbędna wiedza
tina12
ważne by w takim momencie byc spokojnym i mysleć !!
Asibasi
w sytuacji gdy synek się krztusi pomaga uderzenie w okolicę międzyłopatkową
Jajeczko89
ostatnio dziecko krztusiło sie jedzeniem , szybko moja reakcja pomogła
Sylwuskaaaxdd
U mnie na szczescie nie bylo takiej sytuacji
anagar
Spokój przedewszystkim i nie panikować
Megan0320
Jestem po kursie pierwszej pomocy ale mam nadzieję ze nigdy nie będę musiała wykorzystywać tych umiejętności
marysiaz
nie znamy dnia ani godziny, warto znac takie zasady
buba18
W takich sytuacjach należy zachować zimną krewi ratować dziecko ,a to jest bardzo trudne.
nowaczki1985
spanikowałabym, dobrze wiedziec co robic w takiej sytuacji
dzidzia123
Najlepiej gdyby się to nigdy nie przytrafiło
Diianciia
nigdy nie byłam w takiej sytuacji i mam nadzieje ze w niej nigdy nie bede
Gosia_cki
..aż źle mi się czyta ten artykuł ale wiem, że warto wiedzieć, bo nigdy nie wiadomo co nam zycie przyniesie, oby nic na co nie jestesmy przygotowani.
andziula11111
Z igorkiem nie mieliśmy raczej takich incydentów , natomiast byłam świadkiem jak chrześniaczka zaczęła się dusic cukierkiem i w sumie była już nie przytomna ... masakryczne przeżycie ....
ewatar6769
My na szczęście nie mieliśmy takich incydentów.
nice8822
Raz wylądowaliśmy w szpitalu
eokrasa
chyba wpadłabym w panikę, warto znac zasady pomocy
Angelka87
Trzeba być uważnym na wszystko :)
aga1984
nigdy nie byłam w takiej sytuacji
iza4419
Pierwsza pomoc jest bardzo ważna
filaria1
Warto v zasady pierwszej pomocy
natulkal
my byliśmy na kursie pierwszej pomocy dla niemowlat. Także przeszkolenie pełne :) Warto poświęcić czas i isc
lovebaby
Warto wiedzieć jak udzielić pomocy w takiej sytuacji
filaria1
Moze sie zakrztusic nawet jedzeniem
kepasa1990
Porady warto zapamiętać przy pomysłach dzieci się przydają.
Czarnulka089
jeśli ktoś ma obawy jak sie to robi to dużo jest filmików instruktażowych na internecie
Nusia
mam nadzieje ze nie beda mi potrzebne te rady
Megan0320
oby kurs pomocy nie był mi nigdy potrzebny
darkdreamlady
przeszłam kurs w każdym bądź razie trzeba szybko reagować jak coś się dzieje
dominika1990
synek jak sie zakrztusi czyms np piciem to przechylam do przodu i mija
dusia
Na szczęście nie musiałem korzystać z rad
dominika1990
czytałam kilka ulotek na ten temat ale i tak nie czuje sie pewnie
perpetua88
Pierwsza pomoc jest ważna
Megan0320
obym nigdy nie musiała zmierzyć sie z taką sytuacją
agu88sia
trzeba zachować zimną krew i nie panikować
Julijanka
nam dziecku wpadł obcy przedmiot podczas podawania kropelek ale poradziliśmy sobie
Jajeczko89
Cwiczylam na manekinie jak postępować, mam nadzieję że to się nie przyda
ewar
Każdy rodzic to powinien wiedzieć, a wtedy nie bał by się , że chcąc pomóc dziecku mu zaszkodzi.
Nusia
ja niestety nie mam kursu , mam nadzieje ze panika mnie nie ogarnie w takiej sytuacji
perpetua88
Nie wolno w takiej sytuacji panikować
dominika1990
synek jakbył mały to się czesto krztusił mlekiem więc sie nauczyłam, teraz jestem trochę bardziej pewna siebie i mam nadzieję ze nic mu sie nie przytrafi
darkdreamlady
mam kurs za sobą wiec się nie boje będę działać w razie potrzeby
Czarnulka089
Jeśli ktoś nie wie jak się udziela takiej pierwszej pomocy to polecam zobaczyć filmiki instruktażowe na internecie, krótkie i na temat
agu88sia
odrzau biorę się za ratunek i wzywam pogotowie
Jajeczko89
Bardzo ważny temat jest poruszony w tym artykule. Warto wiedzieć co robić w takim przypadku.
roxi133
Mój czasem przy jedzeniu się zakrztusi ale mimo tego ze mam nogi jak z waty nie panikuje bo wtedy więcej szkody niż pożytku..
perpetua88
od razu rzucam sie na ratunek
Diianciia
u mnie na początku by byla panika
megane83
ja byłam smuszona nawet uciskac brzuszek i potrzasac,
Senidia
nie ma się co bać klepnąć dziecko w plecki lepiej tak zareagować niż czekać aż dziecko się udusi
MagicznyPazur
wczoraj synek się zakrztusił piciem i aż zwymiotował jak wypluł
Angelika1991
boję sie że spanikuję w takiej sytuacji
mamusiasebusia
wybieram się niedługo na warsztaty z pierwszej pomocy dla niemowlaków, mają być zajęcia praktyczne na których mi bardzo zależy
filaria1
Przy noworodku bym się bala klepnac w plecki
MagicznyPazur
mój synek wiele razy się krztusl, bo zamiast pogryźć to chciał połknąć np kawałek ziemniakoczka, albo za szybko się napił. Ale wiem co w takich sytuacjach sie robi, takze jest dobrze
filaria1
Chyba bym wiedziala co robic
roxi133
ja nie panikuję bo to tylko działa na niekorzyść rodzica i dziecka. Nie wolno krzyczeć tylko zachować spokój i próbowac samemu pomóc dziecku. Mój synek nie raz się już zakrztusił ale zawsze działam i nie czekam na pomoc dużo czytałam jak sie zachować w razie czego i teraz po prostu w razie zakrztuszenia robię co trzeba i jest wszystko ok :)
perpetua88
az mnie zmroziło jak sobie wyobraziłam taka sytuacje
ZABAWKILOSICE
nie da się nie panikować
Asislawa29
Nie wiem jak się zachowam w takiej sytuacji...
czekladka24
istotne to nie wpadanie w panikę
Julijanka
trudno zachować trzeźwość umysłów jeśli spotyka to nasze dziecko, nawet jeśli teorie mamy opanowaną w 100% gdy dochodzi do takiej sytuacji to "głupiejemy"
Megan0320
ważne jest zachowanie trzeźwego myślenia i pomóc maleństwu
jastinkaa
przede wszystkim nie można panikować
Lilka17
trzeba zachować zimną krew. w panice nie myślimy logicznie co działa na szkodę dziecka
eokrasa
tak warto je znac ja bym chyba spanikowała w tej sytuacji
Asibasi
Dobrze jest przypomnieć sobie te zasady bo nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie tą wiedzę wykorzystać w praktyce.
ManieMani
Aż gęsia skórka mi sie pojawiła gdy pomyślałam....gdyby mnie to spotkało...
czekladka24
na studiach uczyłam się , ale powinni np w szpitalu uczyc mamy
perpetua88
powinien byc kurs dla wszytskich matek
jancia333
ja byłam na szkole rodzenia na takim kursie, ale wiadomo kurs kursem a gdy przyjdzie co do czego wazne zeby nie panikowac
Megan0320
mam nadzieję że nie będę musiałą tego testować
Lilka17
polecam warsztaty pierwszej pomocy. od razu poczułam sie pewniej będać sama z malcem.jak ma się jakąkolwiek wiedza to krok do sukcesu
Boda299
No tak podstawy
Patka_88
każdy rodzic powinien przejść kurs pierwszej pomocy
andzia86
poklepać po pleckach - często pomaga
dominika1990
moj maluch jak byl malutki to sie krztusil przy piciu mleczka
summerwave
Zgadzam się. Powinniśmy umieć przynajmniej podstawy udzielania pierwszej pomocy.
filaria1
Powinien kazdy rodzic znac zasady udzielania pierwszej pomocy
MamaKacpra
panika napewno przeszkadza
Eeewka
najważniejsze żeby nie spanikować
Wasiloczek
Byłam kilka razy na wykładach z pierwszej pomocy-obowiązek dla każdego przyszłego rodzica.
mamula104
też tak myślę, że temat dla każdego rodzica
summerwave
Bardzo poważny temat. Każdy rodzić powinien wiedzieć jak sobie radzić w takich sytuacjach.
dominika1990
spokoj to podstawa ale ciezko o to kiedy dziecku cos sie dzieje
Diianciia
Trzeba zachować spokój.
Angelika1991
mam nadzieje ze ta wiedza mi sie nigdy nie przyda
MamaKacpra
byłam na kursie pierwszej pomocy dla maluszków, mam nadzieję, że mi się nie przyda.
megane83
no nie zawsze dwie osoby moga byc 24h na dobe w domu
MAAAMA
No tak, ale nie zawsze może tak być. Najlepiej to zabezpieczyć dom.
oliwia1126
Dobrze byłoby gdyby w takim momencie w domu były dwie osoby, jedna dzwoni, druga wykonuje juz pierwsze czynności, bo w takich wypadkach każda sekunda się liczy.
beti2270
na pogotowie najlepiej, bo tak dyspozytor nam powie co robić
milenapiotrekola
Dzięki za link. Ale ja właśnie chyba dzwonilabym na pogotowie.
Asislawa29
WAŻNE ZACHOWAĆ ZIMNĄ KREW
Asislawa29
MAMUŚKI I PRZYSZŁE MAMY POLECAM FILMIKI INSTRUKTAŻOWE http://www.happytv.pl/zobacz/pierwsza-pomoc
alicelecter
w razie czego trzeba dzwonic na 112 tryb głośnomówiacy i słuchac instrukcji
milenapiotrekola
Jejku, mam nadzieję, że mnie to nie spotka, bo ja jestem straszną panikarą w takich sytuacjach i nie wiem czy bym się potrafiła zachować.
Doris_igi
W pierwszej chwili mozna spanikowac, ale pozniej czlowiek intuicyjnie wie jak ma zadzialac
alicelecter
miec przy sobie instrukcje
aagnieszkaa1
musimy pamiętać o tym jak postępować
perpetua88
chyba bym spanikowala
Doris_igi
Dzięki za stronkę - chętnie zerknę na nią
Asislawa29
polecam pierwszą pomoc na happytv.pl fajne filmiki
alicelecter
tylko jak tu ni epanikowac
annotr
Ważne to nie panikowac
beti2270
takich rzeczy to trzeba się uczyć jeszcze w ciąży
monikabucz
;przez kolano też dobry sposób;
annotr
Przez kolano i po plecach, nam pomogło jak mały przez sen zakrztusil się ślina
aagnieszkaa1
Trzeba zachować spokój.
monikabucz
byłam świadkiem jak koleżanki dziecko sie dławi, tzreba trzymać nerwy na wodzy i byc spokojnym
oliwia1126
Również w takich uczestniczyłam, dla mnie to było ważne by się przygotować na takie ewentualności. Wiadomo, że jak juz się coś dzieje to nie ma czasu na czytanie i szukanie filmików w necie.
Doris_igi
Ja uczestniczyłam w zajęciach pierwszej pomocy na warsztatach dla cięzarnych
mamapogodzinach
ja ma przebłyski bo nauczycielka była strasznie cięta na to
perpetua88
ja ze szkoły z pierwszej pomocy nic nie pamiętam
milenapiotrekola
U nas tez. Ale bardzo często organizowany w Mosir. Ja nauczyłam się jeszcze w szkole. Bezpłatnie.
basia1
u nas taki kurs jest płatny
milenapiotrekola
bardzo przydatna jest pierwsza pomoc, sama się nauczyłam dla bezpieczeńsstwa
paula1215
no ale oby nie trzeba bylo
oliwia1126
Trzeba samemu się interesować, czytać, oglądać filmiki.
perpetua88
Dovrze by kazda mana została przeszkolona z pierwszej pomocy
mamapogodzinach
bardzo ważna jest pierwsza pomoc ja co raz oglądam jakieś filmiki w necie
roxi133
Tych wskazówek trzeba nauczyć się na pamieć. I nie panikować ponieważ wtedy wyłącza się zdolność logicznego myślenia
paris1990
trzeba zachowaC ZIMNA KREW
Sloneczko1q
Cenne informacje
Boda299
trzeba mieć ta wiedze
czekladka24
ja na studiach uczyłam się , miałam taki przedmiot
gatuneczki
szkoła rodzenia uczy jak takim wypadku pomoc dziecku
czekladka24
należy mieć na ten temat wiedzę to się przydaje
maculi
Ostatnio w telewizji był fajny program dotyczący udzielania pierwszej pomocy gdy dziecko się krztusi.
annino
potrzeba wiedza w pigułce!
alicelecter
wiedza jest potzrebna o pierwszej pomocy
paula1215
to masz same plusy ze szkoły niby człowiek się uczy porodu a tej wiedzy jest mnostwo
perpetua88
kursy to dobry pomysł, my na szkole rodzenia mieliśmy , ale teoria a praktyka to zupełnie co innego
joa_jastrzebska
Dokładnie przydałoby się chodzić na takie kursy
agrafka
Każdy powinien przeczytać ten artykuł, oby nie, ale może się przydać.
nice8822
ja nie cierpie takiej sytuacji to strasznie stresujace
annawianna
Obym nigdy nie musiała być świadkiem jak mój synek się krztusi. W sytuacji stresowej bardzo często możemy zapomnieć o wielu rzeczach, więc ja jak mam okazję np podczas imprez strażackich biorę udział w pokazie sztucznego oddychania na manekinie. Miałam też kiedyś okazję przećwiczyć reanimację na manekinie małego dziecka ale nie chciałabym móc kiedykolwiek tą wiedzę sprawdzić w rzeczywistości.
efffciaa
teoretyczna wiedza to trochę mało w takim wypadku , rodzice powinny chodzić na kursy przynajmniej pierwszej pomocy , żeby na manekinach poćwiczyć bo to na dłużej w pamięci zostaje niż sucha teoria
paula1215
mozna ale oby nie trzeba bylo
andzia16180
moim zdaniem kazdy rodzic powinien przesjc przez kurs
perpetua88
pierwsze zaksztuszenia mamy za sobą, przy nauce jedzenia czasem się zdarza
paolah
wiele razy z tego powodu zmieniałam smoczki w butelkach bo przepływa za duży i synek już się krztusilł
lilka_28
Wiedzę powinni posiadać wszyscy aby móc prawidłowo zareagować.
paolah
zgadzam się w wielu sytuacjach można wtedy dziecku pomóc
MagicznyPazur
instynkt instynktem, ale kurs pierwszej pomocy to bardzo wazna rzecz
annotr
Niektóre rzeczy i tak robimy instynktownie nie ważne czy mieliśmy kurs czy nie
Gosia200
Ja mialam w szkole taki kurs
kum_pela
kurs by sie przydal
Arleta86
u nas chyba nie ma takich kursow
MagicznyPazur
ja chcialabym taki kurs nawet przejsc profesjonalnie
lilka_28
Świetne są takie warsztaty pierwszej pomocy.
summerwave
Najbardziej boję się mojej paniki.
Doris_igi
Ja jestem świeżo po warsztatach z pierwszej pomocy - wiedza jest, obym nigdy nie musiała wykorzystywać jej w praktyce.
paolah
ja niestety za bardzo panikuje w tych sytuacjach
paolah
tak nasz nie raz był by się zakrztusił
Arleta86
pierwsza pomoc zawsze się przyda
paolah
tak ja przed porodem już się szkoliłam by w razie czego pomóc
titmouse
warto przejść pierwszą pomoc.
magdalena5600
Ni chciałabym tego przechodzić
annotr
ja miałam taką akcję wczoraj wieczorem, Maks zaksztusił się przez sen śliną i nie mógł złapać oddeechu, szybka akcja przez kolano dała efekt, nawet nie zapłakał, chyba był w szoku
Gosia200
Chociaz wiem ze miec zimna krew w takiej sytuacjo jest trudno
Gosia200
Trzeba umiec udzielic pierwszej pomocy i nie panikowac
paolah
mi się syn nie raz zakrztusił przy piciu z powodu tego że za łapczywie pił
kum_pela
ja to i tak panikara jestem nie wiedzialabym co zrobic chyba
kum_pela
tak macie racje nie wpadać w panikę
lilka_28
Opanowanie jest kluczowe. Musimy przecież pomoc maluszkowi.
magdalena5600
Niektórzy panikują jak dziecko cokolwiek je bo może się zakrztusić, najlepiej jakby jadło cały czas same papki albo wcale
Gosia200
U mnie tak samo jest
MagicznyPazur
u mnie jest tak, ze jak synek je np banana i wezmie za duzy kawalek to tesciowa czy moja mama zaraz panikuja, ze mu sie cos stanie. Grunt to własnie opanowanie
summerwave
Właśnie boję się, że spanikuję. Nigdy nie panikuję, podchodzę do wszystkiego z głową i spokojem. Ale gdy chodzi o twoje dziecko i brak doświadczenia.....nie wiem.
xaniab
moja ostatnio dość mocno się zakrztusiła.. strach strachem ale dałam radę
agus0391
Na chwilę obecną mieliśmy tylko przypadek ze mały pociągnął na siebie gorącą cherbate w sumie nie był to wrzątek i nic się nie stało synek tyko się nastraszyl. A ja mało zawału nie dostałam.w przypadku pierwszej pomocy mąż byłby bardziej opanowany niż ja .
Doris_igi
Ja niby w sytuacjach stresowych potrafię zachować zimną krew, ale jeśli coś złego by się działo dziecku - ni wiem czy bym czasem nie spanikowała.
magdalena5600
Nie chciałabym być w takiej sytuacji
kum_pela
ja tez pamnikara jestem
Arleta86
ja bym okropnie spanikowala tragedia
lilka_28
Dlatego trzeba nie panikować a podjąć działania takie jak wyżej napisane. Każdy rodzic, ba, każdy człowiek powinien je znać.
annotr
Nasz nie raz krztusil sie mielkiem, zawsze przez kolano i klepiemy popleckach
xaniab
titmouse jakie np??? bo w panice malo co sie wie co robic
titmouse
przy ratowaniu życia niektóre rzeczy robi się intuicyjnie.
xaniab
ja z pewnoscia bym tez troszke panikowala . inaczej by bylo jakby wyoadek zdarzyl sie nie mojemu dziecku. ale mysle ze i tak dalabym,rade
MagicznyPazur
ja nie wiem czy umiałabym zachowac zimną krew, jesli stałoby sie cos mojemu dziecku, Z reguly jestem panikarą
paolah
o tak dlatego ja zawsze staram się naprawdę być spokojna i bez paniki opieka nad synkiem dużo mnie nauczyła
summerwave
Wszystko to łatwe i oczywiste, ale w godzinie zero możemy spanikować.
Doris_igi
Mi póki co warsztaty wystarczą :)
xaniab
ja mam kurs 1pomocy
Doris_igi
Niedługo wybieram się z warsztaty dotyczące pierwszej pomocy - w tym pomocy małym dzieciom. Oby ta wiedza nigdy nie musiała zostać wykorzystana w praktyce.
Arleta86
wszystko się może zdarzyć przy maluchach , oby zadnej z nas taka pomoc nie była potrzebna
Syba
Również się uczyłam pierwszej pomocy by nie wpaść w panikę gdy taka sytuacja będzie miała miejsce.
paolah
dużo czytałam na ten temat i uczyłam się pierwszej pomocy
perpetua88
Też zdarzyło mi się przeżyć chwilę grozy z zakrztuszeniem córki kiedy uczyła się gryźć kawałki owowców
MagicznyPazur
moj synek wielokrotnie się zakrztusił, ale tedy biegłam mu z pomocą. Uczy się gryźć na ten moment, więc częto mu się t zdarza, gdy no owoc jest twardszy
ewella
przy malutkim dziecku nie łatwo o ksztuszenie sie , ale kurs pierwsza pomoc jest mi znana
maculi
Każda sytuacja krztuszącego się dziecka jest stresem dla rodziców . Grunt to zachować w takiej sytuacji spokój.
mama_82
oby nam się nie przydarzyła taka sytuacja
MarysiaR
bezpieczeństwo dziecka to podstawa
isia
także przeszłam taki kurs, na szczęście nie musiałam sprawdzać w rzeczywistości swoich umiejętności
klio
przeszłam kurs pierwszej pomocy, ale czy potrafiłabym sobie poradzić na żywym dziecku a nie fantomie..to raczej mam obawy.
babymommy
Ogladalismy setki razy instruktaz pierwszej pomocy ale w trakcie takiej sytuacji ciezko bedzie zachowac sie spokojnie,
paolah
ja starałam się nie panikować podnosiłam synka do góry
paris1990
zeby nie zaszkodzic maluszkowi...
ewella
dlatego warto kupowac nowe smoczki do butelek
paolah
u nas najczęściej się krztusił synek gdy w smoczkach robiła się większa dziura
andzia16180
rodzice powinni przechodzic kursy pierwszej pomocy
mil257
bardzo praktyczny artykuł.
alan13062014
warte przeczytania a nawet wydrukowania i powieszenia w pokoju
mama_82
dużo się tego naczytałam będąc w ciąży,na szczęście nie miałam takiej sytuacji ale warto wiedzieć jak się w takiej sytuacji zachować
paris1990
oj nawet nie chce myslec.... ale na kurs pierwszej pomocy bym poszla
maculi
My na szczeście takich sytuacji nie mieliśmy.
madzialena
bardzo się boję takich sytuacji
kachaaaaaa6
to trzeba wiedzieć
isia
póki co nie mieliśmy problemów z dławieniem się synka, kilka razy zdarzyło mu się za to zakrztusić
angelaa
mam taki certyfikat ukończenia kursu pierwszej pomocy jeszcze ze szkoły
mamapogodzinach
ja oglądałam dużo filmików na youtube i polecam również w miesięcznikach dla mam i dzieci ukazują się często mini ściągawki:)
zoooja1988
klio - też jestem takiego zdania, teraz jest dużo takich warsztatów i warto aktywnie uczestniczyc w takich cwiczeniach z pierwszej pomocy
klio
Warto przejść szkolenie na fantomie, które jest organizowane najczęściej na warsztatach dla świeżo upieczonych mam, taka wiedza jest niezbędna.
szpakowskazofia
To na prawdę jest bardzo stresująca sytuacja. Człowiek działa wtedy odruchowo i myśli tylko o tym aby pomóc dziecku.
lulusia1234
siostrze raz się synek krztusił i dobrze że przyszłam wtedy po coś bo nawet nie mogła odblokować swojego telefonu w takim stresie
alicelecter
112 i dyspozytor do pomocy
justynka_884
dużo tez jest filmów takich jak udzielić pierwszej pomocy
Arleta86
na pewno warto bo zawsze nas może taka sytuacja spodkac
marzena_161
Warto isć na warszaty albo jakis kurs
mother229
dlatego dobrze miec pojecie co w danej sytuacji zrobic
lulusia1234
czna doroslym czy na dziecku zawsze trzeba w naglej sytuacji wykonac pierwsza pomoc
imponderabilia2
Uważam, że każdy powinien znać zasady pierwszej pomocy i taka pomoc udzielić kiedy jest taka potrzeba.
lilka_28
Takie zachowania powinno się znać gdy ma się dzieci.
efffciaa
jak zaczniesz panikować to więcej dziadostwa narobisz niż pożytku
Arleta86
w takich sytuacjach trudno o spokoj
imponderabilia2
Jak coreczka krztusi sie piciem lub mlekiem zawsze klade ja brzuszkiem na sojej dloni lekko pochylona do przodu i leciutko uderzam w plecki.
paolah
Zawsze podnosiłam synka do góry lepiej zachować spokój
SylwiaPolasik
Dobrze ze na studiach miałam pierwsza pomoc to juz to wiem
lulusia1234
bez roznicy czy wlasne czy czyjes ja zawsze jestem w szoku
lilka_28
Ciężko nie panikować gdy chodzi o własne dziecko
mother229
dokladnie , zawsze odruchowo czlowiek zareaguje by maluchowi pomóc
marzena_161
oj wydaje Ci się że wpadasz w panikę, jak dziecko się ksztusi to zaraz zaczynasz działaś tak z automatu
emik84
nie wolno panikować a zwłaszcza w tych pierwszych minutach to my musimy mu pomuc
justynka_884
pamiętam jak w szkole nas uczona jak u niemowlaka się zadławi to trzeba brać za nogi i do góry ale ja bym chyba tak się bała
imponderabilia2
Niestety taka jest prawda, że większość ludzi nie wie jak udzielić pierwszej pomocy. Uważam że powinni tego uczyć w każdej szkole juz od małego i robić z tego normalny test na ocenę w nieco starszych klasach jak choćby gimnazjum.
efffciaa
ja uważam , że jak się ma małe dziecko albo się planuje to powinien każdy iść na pierwszą pomoc i zobaczyć czym to pachnie
Moniqell
Ja byłam na takich warsztatach z pierwszej pomocy niemowletom i jestem mega zadowolona, czuje sie pewniej przy opiece nad dziecmi
marzena_161
Ja na jednych z warsztatów dla mam byłam na takim spotkaniu i bardzo mi się podobało, fajnie wszystko wytłumaczyli, pokazali warto iść i zobaczyć
efffciaa
pewnie będziecie się na mnie złościć za to co powiem , ale Polska jest najgłupszym krajem w jakim byłam pod tym względem , w każdym jednym kraju w Europie dzieci już w szkołach mają jako lekcje kursy pierwszej pomocy , ja pierwszą styczność z takim kursem miałam jak zaczęłam robić uprawnienia ratownicze jako służba medyczna , według mnie takie kursy - przynajmniej podstawy powinny być wpajane dzieciom od najmłodszych lat , żeby potem wiedzieli jak się mają zachować , nawet już w dorosłym życiu , nasz starszy syn jeździ z nami czasem na jezioro i bierzemy go na ( lżejsze ) akcje , poza tym uczymy go jak si,ę zachować w danej sytuacji i dzięki temu pomógł już koledze w szkole , który podczas przerwy wbił sobie długopis ( dość paskudnie ) w rękę , nauczyciel nie wiedział co robić ,a 9 letnie wtedy dziecko wiedziało jak się zachować - to jest naprawdę ważne
lilka_28
Kurs pierwszej pomocy powinien mieć każdy rodzić w małym paluszku
Arleta86
dobry taki kurs pierwszej pomocy
gatuneczki
moja coreczka czesto sie piciem krztusila tak lapczywie pila
paolah
Nasz maluch tak łapczywie pił że nie raz by się zakrztusił zawsze miałam strach go karmić by nie nawywijał
efffciaa
polecam każdemu ze świeżych rodziców IDŹCIE NA KURS PIERWSZEJ POMOCY - nawet nie wiecie jak to się przy dzieciaczkach przydaje : krztuszenie , połykanie małych przedmiotów , wciskanie ich gdzie popadnie , oparzenia , stłuczenia , złamania , przy dzieciach jest naprawdę wesoło , a w sytuacji kryzysowej lepiuej wiedzieć co zrobić na zimno niż panikować
emik84
ja chodziłam na kurs pierwszej pomocy i tam co nieco chwyciłam co w danym przypadku trzeba zrobić
babymommy
Trzysta razy ogladalismy instruktarz pierwszej pomocy.
alicelecter
dziecko może zakrztusic sie mlekiem lub ślina.
Arleta86
ja zawsze pilnuje żeby nic do buzi nie wzielo , a male zabawki chowam na wszelki wypadek
imponderabilia2
Dobrze jest wiedziec jak powinno się zachowac w takiej sytuacji.
MAAAMA
Tak najlepiej uważać by nic nie połknęło.
Joasiam
Przy niemowlaku to niezwykle ważne by umieć udzielić pomocy moja córka nie raz mnie wystraszyła
Syba
Również byłam na szkoleniu - Bezpieczny Maluch. Boje się również, że w sytuacji stresowej może chwycić mnie paraliż.
klio
Nie miałam styczności z taką sytuacją, choć będąc na warsztatach dla mam przechodziłam szkolenie. pomimo szkolenia nie wiem jakbym zachowała się w realnej sytuacji czy zachowałabym zimną krew czy bym spanikowała.
Syba
Musimy znać pierwszą pomoc, a dokładnie opanować ją w małym paluszku.
joanna1410
My byliśmy na warsztatach bezpieczny maluch i tam byla pierwsza pomoc.
MAAAMA
Ja mam nadzieję, ze nie będę miała z tym doczynienia.
andzia16180
My jesscze nie mielismy z tym do czynienia
mamapogodzinach
ja już to mam opanowane obejrzałam dużo filmików
andzianecia
u nas jeszcze nie było żadnego zaksztuszenia i niech tak zostanie
Julaa
Każdy powinien znać zasady PP
joanna1410
My byliśmy na warsztatach bezpieczny maluch i tam byla pierwsza pomoc.
ElaJB
czytałam i nawet obejrzałam kiedys filmik instruktażowy, łatwiej to ogarnąc
Gosia200
mój synek bardzo łapczywie je i zdarza sie czasem że sie zakrztusi
paolah
Zgadzam się ! ja zawsze podnosiłam synka do góry próbując mu pomóc strach w niczym nie pomoże
justynka_884
właśnie abyśmy nie spanikowały i żebyśmy wiedzieli co robimy i abyśmy mogli pomóc
paolah
Zawsze się tego bałam syn nie raz napędził mi strachu warto być odpowiednio przygotowaną
Arleta86
mój tez nie raz mnie wystraszyl
annawianna
mój synek w pierwszym tygodniu życia zakrztusił się gdy pił mleko z piersi, ale udało mi się opanować sytuację.
aldonka
Moj synek tez już parę razy mnie nastraszył
annawianna
bardzo pomocne są warsztaty pierwszej pomocy ja brałam w takim udział podczas pokazów strażackich, maja manekiny i można wszystkiego się nauczyć.
joanna1410
My byliśmy na warsztatach bezpieczny maluch i tam byla pierwsza pomoc.
ania7563
Mój synek nie raz mnie przestraszył tak pijąc wodę.
paolah
O ile to razy już synek mnie wystraszył z tego powodu
aniusia8816
musze sobie odswiezyc ten temat koniecznie..
imponderabilia2
Taka ściąga powieszona w widocznym miejscu w domu jest rewelacyjną pomocą. Wiadomo, że w takich sytuacjach popada się w panike i często przez to zapomina jakie czynności należy wykonać.
mamula104
U nas na lodówce są powieszone zasady jak udzielać pierwszej pomocy.
Gosia200
ważny by znać te zasady pierwszej pomocy ale i spokój zachowany przez rodzica jest potrzeby. gorzej jak wpadnie sie w panikę
ZosiaOliwia
Ważne jest by znać zasady pierwszej pomocy w takich sytuacjach, by wiedzieć co mamy robić.
monikasj
Nie chciałabym musieć znaleźć się w takiej sytuacji.
paolah
Nasz smyk zwykle przy piciu tak ma gdy pije zachłannie
andzia16180
ale rodzic tez działa instynktownie
wyimaginowana90
lepiej żeby nikogo życie nie weryfikowało czy da radę czy nie
mamapogodzinach
ja to wiem z lekcji po przydał sie przedmiot
babymommy
Ja ogladalam kilka razy film instruktazowy i mam nadzieje, ze w razie wu dam rade!
klio
ja również uczestniczyłam w warsztatach gdzie na fantomie ćwiczyliśmy pierwszą pomoc, choć zapewne gdybym znalazła się w takiej ekstremalnej sytuacji zapewne bym panikowała zamiast zachować zdrowy rozsądek.
andzia16180
Ja mam nadziej ze nie znajde sie w takiej sytuacji
joanna1410
My byliśmy na warsztatach bezpieczny maluch i tam byla pierwsza pomoc.
wyimaginowana90
porada bardzo dobra jednak lepiej żeby nie było się w takiej sytuacji bo wtedy ciężko jest ze spokojem w pełnym opanowaniu bez emocji cokolwiek zrobić
mamapogodzinach
zgadzam sie bo o tym co przeczytałaysmy zazwyczaj sie zapomina w takiej chwili
andzia16180
Ale wiadomo ze jak sie cos dziecku dzieje to jest instynkt
joanna1410
My byliśmy na warsztatach bezpieczny maluch i tam byla pierwsza pomoc.
oliwia1126
hmm w szkole rodzenia, nie na pewno u nas nie było o tym mówione na szkole rodzenia
basia1
Czetoy w szkole rodzenia jest taki kurs pierwszej pomocy
ulala
ja nie bylam na specjalnym kursie ale napewno bym ratowala jak mogla
andzia16180
Kazdy rodzic powinien tez przejsc taki kurs
basia1
Na pewno bym pomogla swojej corcey w takim wypadku
andzia16180
U mnie w miescie przydaly by sie takie warsztaty
mamapogodzinach
bardzo fajny artykul aby wiecej takich
wyimaginowana90
W pracy przecież też są szkolenia okresowe i przynajmniej u nas jest ppoż i pierwsza pomoc
basia1
U nas w mieście nie są organizowane takie warsztaty
joanna1410
Ja też bylam na warsztatach bezpieczny maluch.
ulala
ja nie byjam na takich szkoleniach
oliwia1126
również byłam na warsztatach bezpieczny maluch i zgadzam się że warto przećwiczyc na fantomie, bo to zupełnie co innego niż teoria
basia1
ja nie miałam takich szkoleń ;(
Sylwuskaaaxdd
Moim zdaniem każdy powinien wiedzieć jak uratowac swoje dziecko przed tym...
mother229
pierwszą pomoc przechodziłam, więc nie ma z tym problemu. ale gdy przychodzi taka chwila jest stres
Mirka
U nas na szkole rodzenia jest pierwsza pomoc. Zawsze dobrze znac podstawy
andzia16180
mozna znac podstawy a i tak nie wiadomo jak sie zareaguje
joanna1410
Zgadzam sie z tym ze każdy rodzic powinien przejść kurs pierwszej pomocy.
Moniqell
warto zapisac sie na kurs pierwszej pomocy dzieciom
wyimaginowana90
te podstawy powinien znać każdy dorosły człowiek
babymommy
My tez bylismy na kursie ale czasem mozna spanikowac i roznie moze wyjsc
klio
ostatnio miałam przyjemność uczestniczenia w warsztatach tematycznych połączonych z praktyką w sytuacji duszenia się maluszka. Okazuje się, że sama wiedza teoretyczna nie wystarczy warto też mieć praktykę chociażby na fantomie.
Arleta86
u nas takich warsztatow nie ma ale z mila checia poszłabym na takie cos
olaleksandra
justynawb jak będzie coś takiego organizowane w mojej okolicy to na pewno się wybiorę
ewella
ja też uczyłam się pierwszej pomocy ale w tym stresie nie wiem czy dała bym radę się opanować
justynawb
byłam na warsztatach "bezpieczny maluch", polecam
justynka_884
ja to tylko na bhp miałam i w szkole i oczywiście na prawo jazdy jak robiłam
martynka0893
ja na zajęciach takie szkolenie przechodziłam. I ciesze się bo może kiedyś okazać się przydatne
ziuziuta
Bylam na specjalnym szkoleniu razem z mezem, ale jak realnie bedzie to zobaczymy.
justynka_884
najgorszy jest ten stres... masakra
olaleksandra
bardzo pomocna porada
Arleta86
dobrze wiedziec jak sie zachowac w takiej sytuacji ale mam nadzieje ze nie bedzie mi to potrzebne
gonia1989
Ja byłam na szkoleniu z pierwszej pomocy dla niemowlaków na warsztatach dla przyszłych rodziców gdzie mogliśmy spróbować udzielania pomocy na fantomie jednak mimo to nie wiem czy w stresie byłabym w stanie udzielić dziecku pomocy dlatego jak tylko będę miała okazję wziąć znów udział w takim szkoleniu, to na pewno skorzystam tak aby nabrać większej pewności siebie w tym temacie.
Rudii84
Dobrze wiedzieć co robić, ale mam nadzieję, że ta wiedza mi się nie przyda.
Bza8
tak, tylko zachowanie spokoju kosztuje nas najwięcej
mama_82
na pewno nie wolno panikować. Na szczęście nie mieliśmy poważnych problemów z zakrztuszeniem, zwykle poklepanie po pleckach pomagało.
justynka_884
Przydatne aby tylko zachować zimną krew potem
martynka0893
również w szkole miałam pierwszą pomoc. Bardzo przydatna rzecz
justynka_884
Pamiętam jak w szkole nas uczono pierwszej pomocy, aby złapać za nóżki
Bza8
najważniejsze to zachować zimną krew
joanna1410
Obrócić na brzuch i klepać po pleckach.
idrozd032
Najlepiej wyciagnac ta czesc z ust
perelka91
Jak na razie nie znalazlam się w takiej sytuacji i mam nadzieję że się nie znajdę. Najważniejsze to zachować spokój, chociaż... Łatwo mówić. Na pewno wiele osób reaguje spontanicznie. Pierwszej pomocy, także w przypadku dzieci, uczyłam się na kursie prawa jazdy, myślę że poradziłabym sobie
basia1
trzeba poklepać po pleckach
monikak555
mi się już raz przydało jak mały się jedzonkiem zadławił
Katarynka88
pierwsza pomoc trzeba znac, ale oby zadnej z nas ta wiedza sie nie przydala
gonia1989
Znajoma zostawiła kiedyś córkę na minutę ze swoją koleżanką a ta dałą niespełna 2-letniemu dziecku tiktaka i mała zaczęła się krztusić. Gdyby nie to, że mama małej szybko zainterweniowała bo znała zasady pierwszej pomocy to wolę nie myśleć co by się mogło stać.
wyimaginowana90
Grunt to zachować zdrowy rozsądek bo panika jeszcze nikomu nie pomogła!
asiaa99896
warto znać
czekladka24
dziecko jest dzieckiem i takie sytuacje bywają, sama miałam taką sytuację na szczęście delikatną i zapanowałam nad tym. najważniejsze aby nie poddać się strachowi
ewella
mam nadzieję że nie bede musiala interweniować w takiej sytuacji
szpakowskazofia
nogi od razu robia sie jak z waty ale to naturalna reakcja kazdego z rodzicow
Lyna
To jest masakryczny stres, gdy widzi się, że coś się z dzieckiem dzieje. Mam nadzieję, że poradziłabym sobie w takiej sytuacji.
ewella
ale w takiej sytuacji napewno stres duzo robi
ewe123
trzeba wiedzieć co wtedy robić i szybko regować
ewella
mi polozna troche pokazywala
dusia
uczylismy sie tego w szkole rodzenia
GrZeSzNiCa
przechodziłam pierwszą pomoc dla niemowląt i uważam że każda mama powinna się tego nauczyć, artykuł super pomocny
elabed
zgadzam sie artykul swietny i bardzo przydatny
MAAAMA
Każdy musi mieć na uwadze ten artykuł. Warto spokojnie go sobie przeczytać i zapamiętać.
Olusia
Miałam sytuację, że moja córcia się zakrztusiła podczas karmienia piersią. Była wtedy maleńka. Spontanicznie przekręciłam ją na brzuszek i poklepałam po pleckach. Pomogło. Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę, że zadziałałam odruchowo, nie zastanawiając się co mam obić. Chyba rodzice mają taką wrodzoną intuicję.
ewa1989m
Ostatnio siostry synek sie krztusil mlekiem siostra pytala co ma robic ale moj synek tak sie nie krztusil ale siostra szybko go podniosla i bylo juz dobrze, a jej synek ma dop 3tyg.
agrafka
Ja dzisiaj myślałam, ze to już to, ale na szczęście źle oceniłam sytuację.
zuzunieczka
Dobrze, ze powstała ta lista. Dzieki tej wiedzy bedziemy mogli w razie czego odpowiednio zareagować
basia1
nasza nie wspominała o tym
tester1907
położna uczyła nas pierwszej pomocy
terenia
u nas była taka sytuacja, jakos sobie ze spokojem poradziłam i pomogłam synkowi.
jagoda_bebnowska
Ja też nie znalazłam się jeszcze w takiej sytuacji
agrafka
Ja jeszcze nie byłam w takiej sytuacji, ale wiem, ze bym nie uciekła.
lulusia1234
ja mialam kilka razy taka sytuacje i mam nadzieje ze nigdy juz nie bede musiala ratowac dziecka bo to najbardziej stresujaca sytuacja
nensi1994
Ja miałam dwa razy taką sytuacje jak małej utkło jedzonko ale szybko sobie poradziłam
MAAAMA
Trzeba przede wszystkim zachować spokój.
ewelina19156
No moja kuzynka omdlała jak mały się krztusił dobrze że mąż był przy niej i dziecko ratował
basia1
każda matka na pewno by sobie poradziła w takim przypadku
ewelina19156
Ja tak samo udzielić pomocy a dopiero dzwonić na pogotowie
paris1990
za każdym razem strasznie się boje...
ewa1989m
kazdy obcy bardziej się boi,a matka mi.o paniki robi co moze, dobrze wiedzieć takie rzeczy, bo zawsze mogą być przydatne, ale oby nie były potrzebne.
imponderabilia2
W życiu bym nie uciekła na pewno bardzo bym spanikowała ale w takim sytuacji zorobiłabym wszystko aby pomóc.
terenia
Nie zostawaim, strach pomyślec co by było ...
SabinaMonika
Terenia nie zostawiaj z nimi dziecka.
terenia
rozumiem stres robi swoje, jednak trzeba pomóc, a moje szwagierki uciekaja zostawiając dziecko samo. Była taka sytuacje, że synek się zaczął dusić i zostałam sama, bo one poprostu uciekły ;( jak moge czuc się bezpiecznie zostawijąc dzizecko z nimi?!
imponderabilia2
lulusia1234 ma racje, niestety pomimo wiedzy nie zawsze w stresie i panice jesteśmy w stanie poradzić sobie z udzieleniem pomocy, ciężko jest się opanowac kiedy widzimy jak naszemu dziecku dzieje się krzywda...
jowitka76pdm
trzeba zachować spokój i zając sie malcem
lulusia1234
mimo że znam wiedzę teoretyczną to zawsze w praktyce wychodzi inaczej
asienka250492
Artykuł,który powinien przeczytać każdy rodzić,powinniśmy wszystko wiedzieć na ten temat.
imponderabilia2
I to są informacje, które każda z nas powinna mieć w małym palcu. Czasami jednak emocje biorą góre i ciężko w takiej sytuacji jest nad sobą zapanować.
mamaAnia
Czasem w programach o dzieciach fajnie pokazują jak udzielać pierwszej pomocy
terenia
trzeba ze spokojem pomóc dziecku, a moje szwagierki uciekają ;(
Simona95
ważne by znać zasady pierwszej pomocy , i zapobiegać takim sytuacją podawać dziecku jedzenie w mniejszych kawałkach i pilnując co bierze do buzi
babe22
u nas na szkole rodzenia bylo o tym
goka4
Jestem po kursie pierwszej pomocy. Artykuł jest cenny i pewnie jeszcze nie raz sobie tutaj zerknę. Zapewne w sytuacji zagrożenia mojego dziecka zwariuję i pogubię się bo to okropny stres dla matki. Kursów powinno być dużo, bezpłatnych bo ludzie naprawdę nie mają pojęcia co robić w sytuacjach zagrożenia.
MAAAMA
Ja uczestniczyłam w warsztatach "Mamo to ja" i tam był kurs pierwszej pomocy. Poważna sprawa. Myślę, że każdy rodzic powinien taki kurs przejść!
Lyna
U nas nie mówiła nic na ten temat. Ale teściowa jest z wykształceniem medycznym :)
bobo
u nas także położna pokazała
lulusia1234
mi polozna przedstawila kurs pierwszej pomocy
Natanetq
najgorzej jak się dziecko pierwszy raz czymś nawet delikatnie przykrztusi, potem już nie panikuje się tak mocno i łatwiej pomóc
Lyna
Ja się boję, że w takiej sytuacji będę w takiej panice, że nic nie zrobię. Ale oby nie było potrzeby :)
Simona95
ja tak samo i cieszę się że wiem jak w razie czego pomóc dziecku
oliwia1126
Również byłam na takich warsztatach z pierwszej pomocy dla maluszka, uważam że to bardzo fajna sprawa, takiej wiedzy nigdy dość.
ewe123
zawsze lepiej wiedzieć jak to zrobić, nawet gdyby ta wiedza miałaby nam się nigdy nie przydać
mil257
oby nic nie było u nas.
lulusia1234
nawet dzis mi sie krztusil synek to nie uoiknione
basia1
zawsze trzeba ratować dziecko
Monika68
Miała raz taką sytuację, wiem co to znaczy. maluch musi jeść powoli, a mój synek szybko, szybko.
ewella
mam nadzieje ze nie bede musiala nigdy ratowac dziecka
basia1
szkoda że nie każda mama może z nich skorzystać
groszkowa
takie warsztaty to super sprawa, bo nigdy nie wiadomo co się przytrafi a wiedza zawsze się przyda
beti2270
A synek ma już prawie 4 lata
beti2270
U nas nogdy nie było problemu z zadławieniem
isia
już kilka razy byłam na warsztatach z pierwszej pomocy maluchom ale mam nadzieję że ta wiedza mi się nie przyda
landens
bardzo przydatne choc mam nadzieje, ze nie skorzystamy
olam12
ehhh...mam nadzieje ze nas to nei spotka
karla90
najwazniejze by nie panikowac
isia
także mam nadzieję że nam się to nie przytrafi
nosia89
mam nadzieje ze nie bedziemy tego przechodzić
nata
Bardzo przydatna porada warto przeczytać i zapamiętać.
sylwiajulia
U mnie 3 razy omal nie doszło do uduszenia się córki. W ostatniej chwili wyjęłam przedmioty z ust.
lulusia1234
my to przechodzilismy kilka razy ....
ewe123
ja sama mogłabym spanikować, bo wiadomo to stres i trzeba szybko reagować, mój mąż natomiast jest bardzo opanowany w takich sytuacjach w dodatku niedawno przeszedł solidny 3 dniowy kurs udzielania pierwszej pomocy, więc mam nadzieję, że wszystko będzie ok i oby nam się ta wiedza nie przydała
izunia_2225
Pewnie ja też ostatnio dosyć dużo słyszę na ten temat w tv
sylwiajulia
Niby każdyowiniem umieć udzielić pierwszej pomocy, lecz panika może swoje zrobić w takiej sytuacji.
edyta25
Dobrze znać zasady pierwszej pomocy
ewe123
ostatnio w tv często są programy na ten temat
edyta25
Bardzo dobry artykuł
oliwia1126
Bardzo przydatny artykuł.
pola92
Niby miałam kurs pierwszej pomocy dziecku ale już niewiele z niego pamiętam.. :(. Trzeba będzie wszystko sobie na nowo przypomnieć.
nensi1994
Ja jak robiłam prawko to sie nauczyłam :)
goka4
Mając Malucha trzeba znać zasady pierwszy pomocy!
edyta25
Dobrze jest znać podstawy pierwszej pomocy
dusia
Warto mieć kurs pierwszej pomocy
sylwiajulia
3 razy omal do tego nie doszło. Coś strasznego.
angela
nas na szczęście cos takiego nie spotkało.Oby tak było jak najdłuzej.
mama3004
oj spotkało mnie coś takiego:( przerażające...aby juz nigdy sie nie powtórzyło...
beni
wiem że panikować czasem jest ciężko tylko jak jesteśmy same i jeszcze spanikujemy to kto pomoże dziecku jak nie my
monika86
nie chciałabym aby przydarzyła mi się taka sytuacja
anka8661
Tylko nie panikować jest czasem bardzo ciężko.
kamaa18
najważniejsze to nie panikować,
beni
ważne by nie panikować odwrócić dziecko i poklepać po plecach
paula_83
ja też pewnie bym spanikowała mimo że coś tam się wie, więc trzeba popracować nad spokojem
emik84
ważne by w trudnych sytuacjach nie spanikować za bardzo
mama3004
ja podaje antybiotyk w zawiesinie.okropnie mi sie maly krztusi...tak sie boje za kazdym razem...
anka8661
Teoria teorią a w praktyce możemy spanikować (ja pewnie tak bym zrobiła).
patrycja92
Dokładnie zapoznawałam się z pierwszą pomocą. Na szczęście nie musiałam jej stosować i mam nadzieję ,że nigdy nie będę.
margotmargot
Kiedys sie starszy szyn krztusil cukierkiem, byly to najgorsze moje chwile
basia1
u nas raz zakrztusiła się jabłuszkiem, klepanie po plecach pomogło
monika86
nigdy nie byłam i mam nadzieję nie być w takiej sytuacji
kamaa18
oby się nam to nie przytrafiło
Viril
ja tez bym odrazu wpadla w ryk pewnie
justyna612
najważniejsze żeby zachować spokój i nie panikować
tataMichalka
nam także się to nie przydarzyło do tej pory
asia_szymon
nie zdazryło nam się i mam nadzieję, że sie nie zdarzy !! Nic przyjemnego !! Bym się chyba zapłakała taka jestem
Viril
najgorsze jest to ze ja zawsze panikuje
anka8661
Ja jeszcze nie musiałam i niech tak zostanie.
kapselek4
mam nadzieję że nigdy nie będę musiała ratować nikogo bo nie wiem jakbym zareagowała
emik84
najważniejsze by mieć wtedy głowe na karku i nie panikować
Ula888
stres to najgorszy doradca w tej sytuacji
ewatar6769
gdy coś sie dzieje powinniśmy zachowac zimną krew mimo tego że to może wydawać sie trudne.
lena25
Ja też zawsze panikuje.. A niestety to nie jest dobre... Bo wtedy człowiek nie myśli racjonalnie
paris1990
no właśnie! rodzic panikuje... i w pierwszej chwili do glowy przychodza tylko czarne scenariusze
mamaAnia
czytanie a praktyka to dwie różne rzeczy, ja musiałam udzielić Juli pierwszej pomocy i w pierwszym momencie nie wiedziałam co mam robić
Plomyczek
My również dużo czytaliśmy o pierwszej pomocy ale oby nas nigdy taka sytuacja nie spotkała bym musiała z niej skorzystać
Ula888
ja mam takie ulotki z pierwszą pomocą
kamilos
warto zapoznac się z pierwszą pomocą u dzieci.
emenems
takie warsztaty to fajna sprawa, przydatne!
anusia_100
ja jeszcz enie miałam takiego problemu
benasy
szkoda ze zadko sa takie warsztaty organizowane z kursem pierwszej pomocy. na pewno nie jeden rodzic chetnie by poszedł
nosia89
nie było jeszcze takiej sytuacji u nas
paris1990
niby jest fajnie opisane.... ale lepiej chyba by było to zobaczyć, zeby ktos nas nauczyl
lena25
ja tez bym chciala odbyc takie warsztaty
isia
naprawdę bardo ważne zagadnienia poruszyłyście w tej poradzie. Każdy rodzic powinien znać zasady 1-szej pomocy
benasy
jak pierwszy raz sie zakrztusiła byłą teściowa i wiedziała co robić dzieki temu i ja wiem co teraz robić
Sikorka
Myślę, że każdy rodzic powinien uczęszczać na takie warsztaty.
jowitka76pdm
teoria teorią ale w praktyce pewnie zaczeła bym panikować na szczeście nie miałam przypadku by dziecko sie dławiło
Klaudiaa
Dużo czytałam na ten temat ale bardzo chciałabym uczestniczyc w jakiś warsztatach
mama92
a wg. mnie warsztaty okej tlyko że jak człowiek stanie w takiej sytuacji to strach zżera i tak nie wiem co robić..
michelle1990
dokladnie i nie kazdy ma okazje korzystac z takich warsztatów
teresa211186
na pewno fajne są takie warsztaty szkoda tylko ze zawsze są organizowane w dużych miastach
Rudii84
Poszukajce w necie warsztatów dla kobiet w ciąży, co chwilkę ktoś organizuje.
andziaW
ja chciałabym iść na takie warsztaty
basik
byłam na takich warsztatach i dużo się dowiedziałam
zebra1
szkoda że koło nas nie robią takich pokazów
kapselek4
ja nie chciała bym aby mnie to spotkało bo znam siebie i wiem że w trudnych sytuacjach mnie paraliżuje
beni
ja tez byłam na takim pokazie tylko czy w danej chwili poprawnie zareaguje to nie wiem, ale warto chociaz miec wiedze
teresa211186
takie warsztaty to super sprawa szkoda że zawsze tak daleko od nas robią
nikodem1986
My tez braliśmy udział i wygraliśmy kilka fajnych nagród oraz wiele się na nich dowiedzieliśmy odnośnie pierwszej pomocy oraz żywienia
Rudii84
brałam udział w pokazach na warsztatach dla mam
nikodem1986
My byliśmy na kursie chociaż bardziej na pokazie
basia1
watro skorzystać z takiego kursu jak ktoś ma możliwość
beni
ja bardzo się bję zaksztuszenia, zwłaszcza że córka jest jeszcze mała
beni
kurs kursem ale nigdy nie wiemy jak zareagujemy w danej chwili
michelle1990
ja tez kursu nie przeszlam... ale jak by sie cos wydarzylo to robila bym wszystko co w mojej mocy
kapselek4
w naszym mieście ma się odbyć darmowy kurs pierwszej pomocy dzieciom
basia1
ja też uważam że w razie czego nikt nie patrzy na instrukcję powieszna np na lodówce tylko udziela pomocy
Tasia
Również dostałam od położnej instrukcje, jednak wiadomo że w szoku to nie myśli się o takich sprawach. Trzeba liczyć na instynkt.
basia1
trzeba zachować zimną krew w takich sytuacjach
EwelinaDzwonek
Najczęstszą reakcją matki na taką sytuację jest szok. A wtedy ciężko cokolwiek zrobić. Widziałam pielęgniarkę, która nie mogła pomóc swojemu dziecku, w takim była szoku, Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze.
MILImamaEMILI
radi masz racje...ważne żeby nie czekać na pogotowie z założonymi rękami.na pewno działa sie instynktownie aby pomóc.
radi
Ja kursu nie przechodziłam, ale myślę, że gdyby coś się działo będę robiła ot instynktownie aby dziecku pomóc.
Sikorka
Ja też mam taką instrukcję na widoku i jak była położna to przeprowadziła ze mną szybki kurs pierwszej pomocy
MILImamaEMILI
ja polecam,na wszelki wypadek mam w kuchni na widoku powieszoną instrukcję jak sie zachowywać i co robić w takim przypadku..czuje sie z tą instrukcją bezpieczniej,dziadkowie którzy zostają z córami czasem też pewniej sie czują.
anusia_100
oj ja miałam kurs pierwszej pomocy, każda matka powinna mieć
EwelinaDzwonek
Najważniejsze to w takiej sytuacji zachować zimną krew, co jest bardzo trudne, gdy widzimy, że naszemu maleństwu coś się dzieje. Moja mama w ten sposób uratowała życie dziecka swojej koleżanki, które dusiło się źle pogryzionym paluszkiem.
MadziaM
Ja czesto sobie przypominam jak stosować pierwszą pomoc u dzieci
sylwiajulia
Każda mam powinna wiedzieć jak postępować w takim przypadku.
marysiaz
moja sie zakrztusiła jabłkiem ale sie wystraszyłam jakoś jednak wypluła
beni
trzeba zachowac zimną krew ale ja nie wiem jak bym się zachowała w takiej sytuacji
denna151
przy udzielaniu PP trzeba zachować zimną krew
basia1
przerażające ale trzeba szybko udzielić pomocy
Kajeczka1985
całe szczęście nie miałam jeszcze takiej sytuacji bo nie wiem czy dałabym sobie radę
malnad242
trzeba zachować zimną krew bo to może pomóc
emik84
zazwyczaj jest także w takich sytuacjach poprzez szok nie jesteśmy w stanie pomóc
mamaAnia
tak zdenerwowanie bierze górę trzęsą się ręce i ciężko się w tedy myśli
beni
w takiej sytuacji i tak adrenalina robi swoje grunt to postarać sie opanować i trzeźwo myśleć
nikodem1986
My z szybkim pokaze spotkaliśmy się na warsztatach dla mam z dziećmi
nosia89
Mysle ze kiedy dojdzie do takiej sytuacji to intuicja nas nigdy nie zawiedzie, ale lepiej zeby nigdy nie doszlo do dlawienia
emik84
ja także na taki kurs nie chodziłam zresztą nie słyszałam o takim ale potrafie dzicku pomuc w takich sytuacjach
elzbieta
możliwe że z czasem o takich kursach pomyśle.
denna151
ja juz jestem po takich kursach, bardzo przydatne
mamaAnia
a są takie kursy
malnad242
ani ja się nie wybieram i mam nadzieję że taka sytuacja mnie nie spotka
elzbieta
ja również na taki kurs sie nie wybierałam.
Kajeczka1985
a ja wlasnie na takim kursie nie bylam i troche zaluje
beni
Ja tez byłam na kursie Pierwszej pomocy ale nie wiadomo jak sie człowiek zachowa w takiej sytuacji
basia1
fajne są te warsztaty z pierwszej pomocy
nosia89
Pierwsza pomoc trzeba miec opanowana bo nigdy nic nie wiadomo
nikodem1986
My ostatnio byliśmy na warsztatach dla mam z dzieckiem i jednym z prezentowanych tematów była właśnie pierwsza pomoc
jowitka76pdm
raz pamiętam córka wzięła do duzi nakrętkę plastikową z butelki po napoju zaczęła się dławić zrobiła się sina jakoś udało mi się ją wyciągnąć i od tej pory pilnuje żeby nic takiego nie znalazło się w zasięgu dziecka
sylwiajulia
kiedys ratowałam tak dziecko
denna151
najlepiej jest na takich pokazac spróbowac na manekinie,wtedy bedzie łatwiej przy prawdziwym takim zdarzeniu
mamaAnia
nagle stres nas paraliżuje i nie potrafimy pomóc
dariolka195
ja się przekonałam na własnej skórze że teoria teorią a jak przychodzi zareagować to nagle nie wiadomo co i jak
elzbieta
Czasem mimo takich pokazów i tak mamy wielkie lęki aby komuś pomóc, z obawy że mu możemy zaszkodzić.
ElaJB
kiedys w tv w ktoryms z ttych porannych programów pokazywali jak reagowac w razie zakrztuszenia na manekinie lalce
radi
Oby jak ajmniej osób musiało korzystać z takiej wiedzy.
Natanetq
dobrze by było żeby ta wiedza się nigdy nie przydała w praktyce
Ula888
stres powoduje że czlowiek nie wie co robić
patrycja92
Warto sobie to przypominać.. Trzeba być pewnym ,że gdyby się coś działo to wiemy co robić.
ajisija
Ja miałam w liceum. Ale mimo że wszystko pamiętam, na pewno bym spanikowała. Nie wiem jak szybko bym zareagowała. Wolę o tym nie myśleć
MILImamaEMILI
są takie kursy w przychodniach prywatnych ale drogie w okolicach 120 zł..troche to nie fajne że liczą za naukę ratowania życia..zdaje sobie sprawe ze wykładowcy zarobić muszą ale to niech państwo finansuje lub nfz:(
margotmargot
no to czyli liceum
margotmargot
anka8661 pierwsza pomoc jest w szkołach ale chyba dopiero w gimnazjum albo w liceum
denna151
pierwsza pomoc jest w szkołach na PO (przysposobieniu obronnym)
anka8661
Osobiście jestem za tym żeby pierwszą pomoc wprowadziło się w szkole zamiast uczyć się masy bzdur.
elzbieta
tej pierwszej pomocy powinni nas uczyć od małego . Wtedy w mniejszym stopniu byśmy sie bali że zrobimy komuś jakąś krzywdę.
molimoli
często na warsztatach dla mam można poznać zasady pierwszej pomocy
Kajeczka1985
ten strach jest spowodowany tym ze nie znamy podstaw pierwszej pomocy
margotmargot
każda pomoc jest dobra nawet taka przy której możemy zrobić malutką kżywde lepiej uratować życie i przypadkiem złamać żebro nic nic nie robić ze strachu
agus29sc
bardziej paraliżuje mnie fakt że mogłabym zaszkodzić bardziej niż pomóc w takiej sytuacji,
denna151
paraliżuje nas chyba nie sam fakt sytuacji tylko to zebysmy nie robili czegoś zlego tej osobie
molimoli
nawet znając zasady pierwszej pomocy w kryzysowej sytuacji możemy się różnie zachować
Kajeczka1985
czasem strach paralizuje jakiekolwiek nasze dzialanie
agus29sc
elzbieta: oj tak, czasem boimi się czy dziecku czy nawet komuś innemu nie zrobimy krzywdy. Pamiętam na PO uczyli nas jak pomagać w różnych sytuacjach, ale gdybym sama miała tak realnie stanąć z takim problemem to nie wiem jakbym tak naprawdę zareagowała.
kamaa18
myślę ze to wiedza obowiązkowa dla każdego kto ma małe dziecko
denna151
powinny być organizowane takie kursy nie tylko w szkołach ale tez dla dorosłych którzy chcieli by sobie powtórzyc
elzbieta
Myślę ze sporo nawet dorosłych nie czuje sie na siłach aby innym udzielić pierwszej pomocy.
isama
dobrze by było, żeby uczyć już dzieci podstaw pierwszej pomocy, i powtarzać, powtarzać, bo zapomina się
LiliankaN13
oj tak trzeba wiedziec, w wiadomosciach wczoraj mowili o takiej sytuacji ze dziecko przestalo oddychac
agus29sc
warto znać sposoby jak pomóc dziecku w takiej sytuacji
denna151
zgadzam sie zimna krew to podstawa... moja sie często krztusiła przy karmieniu jak była malutka, pielęgniarka powiedziała żebym lekko pochyliła główkę w dół i poklepała miedzy łopatkami jakby cos takiego sie działo
emik84
każda matka inaczej zareaguje trzeba mieć głowę na karku
Kajeczka1985
tylko czasem bardzo trudno zachować zimna krew
anka8661
Najważniejsze to żeby nie wpaść w panikę i działać mimo, że to strasznie trudne.
emik84
nie miałam takiej sytacji
margotmargot
to jest rzecz jakiej boje się najbardziej. Syn który ma 8 lat kiedyś jak miał roczek się krztusił nie było wujscia i musieliśmy go odwrócić do góry nogami. straszne ale uratowało mu to życie
nikodem1986
straszny lęk mam przed takimi sytuacjami i mam nadzieję ,że nas to nigdy nie spotka
LiliankaN13
w takiej sytuacji trzeba byc opanowanym, ale w takiej sytuacji to troche trudne
denna151
moja raz sie zaczeła ziemiaczkiem ksztusic alle lekie klepniecie miedzy łopatkami pomogło,
mamaAnia
Miałam sytuacje że córka się przewróciła i zaczęła się krztusić własną śliną straszne przeżycie
denna151
ja też zawsze instynktownie , nigdy mnie nie zawiódł
anka8661
Rodzice często działają instynktownie. Gorzej jak wpadnie się w panikę i nie jest się wstanie zareagować.
benasy
ja jakos instynktowanie działałam
andziaW
boję się takiej sytuacji. Czasami oglądam filmiki na internecie z pierwszej pomocy dla niemowlaków. Są bardzo fajne i na pewno sporo z nich zapamiętam
kapselek4
strasznie się boję takich sytuacji
Ula888
u nas zdażyło się też ale chyba 2 razy
benasy
u nas juz kilka takich sytuaji było ale wazny trzezwy umysł
patrycja1908
lepiej żeby takich sytuacji było jak najmniej
basia1
nasza miała bezdech jak była mała 2 razy bardzo się wystraszyłam
MILImamaEMILI
przeraża mnie ten temat i takich sytuacji sie boję.:( oby nie miały miejsca nikomu nie zycze.
angela
bardzo często zdarza sie tak że z karmieniem dziecka jest problem.
nosia89
Prawie każde dziecko nie potrafi w spokoju zjeśc
benasy
u nas przy jedzeniu najczesciej jest cicho szczególnie jak zupa
aagnieszkaa1
Marmolada, czekolada przy jedzeniu się nie gada- pamiętacie?
Aleksa
mój też czasme podczas jedzenia zaczyna swoje dyskusje, wtedy trzeba uważać z jedzeniem
elzbieta
mojej znajomej córka zachłysneła się wodami płodowymi podczas porodu i dostała 8 z 10 pkt. Miałą problem z oddychaniem i zmieniony koloryt skóry.
molimoli
mój synek nawet przy jedzeniu nie potrafi wysiedzieć cicho niestety
denna151
tak ja o tej własnie mysłałam
klamerka123
oj duzo jest takich przypadkow tylko nie zawsze sie o nich mowi... Mowicie chyba o Ewie Błaszczyk co ma fundacje budzimy
denna151
wiem o kim mówisz to nie było o jedzeniu tylko prała lekarstwo i popijając zaksztusiła sie i poleiała tam gdzie nietrzeba
monikak555
a podczas jedzenia nie powinno biegać pamiętam taki film dokumentalny a bliźniaczkach polskiej aktorki i jedna właśnie biegała z jedzeniem w buzi i tak się zadławiła że w śpiączkę popadła a teraz ze zdrowe dziewczynki ma córcie z wieloraką niepełnosprawnością
Mama_Tymka1
U mnie rodzinne jest zachłyśnięcie wodą
molimoli
najlepiej jak dziecko je w naszej obecności, jakby co zawsze można szybko zareagować
aagnieszkaa1
nie podawajmy dziecku dużych kawałków jedzenia
Aleksa
ja byłam w tym roku na tych warsztatach, niestety nie było nic o pierwszej pomocy
molimoli
ciekawe są też warsztaty mamo to ja
denna151
tak tylko ze te warszaty nie sa wszedzie organizowane, ja osobiscie nie mam mozliwosci w nich uczestniczyc
monikak555
o ja byłam na bezpiecznym maluchu nie dojść że można się dowiedzieć ciekawych rzeczy to jeszcze można coś wygrać
molimoli
często są organizowane warsztaty z pierwszej pomocy np.bezpieczny maluch
Aleksa
filmiki w internecie to nie to, ważne żeby ktoś pokazał na fantomie jak prawidłowo to wykonywać
Moniqell
w takich sytuacjach trzeba zachowac zimna krew i byc opanowanym niestety wiekszosc osob wpada w panike
aagnieszkaa1
Na internecie jest dużo filmików z pierwszej pomocy...
denna151
nie, jakoś podczas jedzenia jedzonko trafiało tam gdzie nietrzeba, prawie od samego początku
elzbieta
może za jakiś czas takie kursy będą preprowadzać w szkołach rodzenia.
Kajeczka1985
właśnie szkoda, że w szkole rodzenia do której chodziłam nie przeprowadzono takiego kursu
MILImamaEMILI
szkoda bo takie kursy są ale ja jak sie dowiadywałam to płatne:(
Aleksa
mi brakuje takich darmowych kursów pierwszej pomocy dla rodziców, powinni coś takiego organizować
Moniqell
a wiadomo czemu sie taK dlawila?
denna151
moja sie czesto dławiła po pewnym czasie już to we mnie strachu nie wzbudzało tylko odruchowo wiedziałam co robic,
Moniqell
ja raz mialam, odwróciłam szybko mała brzuszkiem w doł i ostukałam plecki nie chce tego wiecej przezyc
Aleksa
nie miałam jeszcze tak niebezpiecznej sytuacji ale jak podczas każdego grożącego niebezpieczeństwa dla naszego malucha to jest strach
Kajeczka1985
powiem wam, że łatwo się wszystko mówi; moje dziecko dławiło się swoimi wymiotami i na prawdę BAAAARDZO trudno w takiej syutacji zachować spokój i być opanowanym
coline
tak sie mowi ale ciezko nie wpasc w panike dobrze jest wiedziec co robic w takim momencie i jesli sie nie bylo na takim kursie obejrzec mozna filmik na internecie
denna151
łatwo mówic gorzj wykonać , ale racja trzeba być trzeżwo myślącym
elzbieta
Najważniejsze abyśmy nie popadali w panike.
denna151
otatnio gdy mi sie córcia zaksztusiła jedzeniem to lekko poklepałam miedzy lopatkami i pomogło
Mama_Tymka1
Ciline:kurcze mi w sobotę się za chłysną woda w wanience u dziś jadę go lekarza bo strasznie kaszle i boję się że to zapalenie płuc czy coś innego
elzbieta
każde zadławienie dziecka wodą jest dla nas stresujące, ważne, zeby mimo to zachować zimną krew
coline
Mi sie kiedys maly w wanience woda zaksztucil akurat tesciowa byla obok nie wiem co i jak zrobila ale wszystko bylo dobrze bylam w takim stresie ze szkoda gadac
monikak555
Sylwia ciężko być w takiej sytuacji opanowanym mój maluszek jak się tak zakrztusił że cały aż siny był to myślałam że ja zawału dostane a jak już opanowaliśmy sytuację to każdy mięsień ze stresu mnie bolał
Kajeczka1985
żałuję że w szkole rodzenia nie było jakiegoś kursu pierwszej pomocy jak sobie radzić w tego typu sytuacjach
aagnieszkaa1
Tak, tak ułożenie twarzą do ziemi...
anusia_100
oj oby takich sytuacji nei było
Mama_Tymka1
Odpukać...zdarzało się ale daliśmy rade..
sylwialodyga
w takich sytuacjach trzeba byc opanowanym, u nas tez nie krztusiła sie aż tak żeby byo niebezpiecznie.
anagarada
U nas teściowa raz małego ratowała.
ewelkla
nie miałam na szczęście takiej sytuacji...odpukać
mama92
no ja tez sobie jakos na szczęscie poradziłam
benasy
u mnie dziecko sie krztusiło z 4 ray i dałam sobie rade juz mam wprawe do tego
Daria1901
Zgadzam się przy udzielaniu pomocy napewno nie zaszkodzimy. A intuicyjnie wiemy co robic.
isama
jest taka opinia, że pomoc jest najważniejsza i że rzadko pomagając możemy krzywdę zrobić
angela
ja bym sie chyba nie zastanawiała co mam robic zaufałabym swojej intuicji i działałabym jak najszybciej.
anagarada
Odruchowo wie sie co robi.
Ula888
u nas mały raz się krztusił ale nie przy mnie akurat
benasy
u nas pierwszy raz teciowa ratowała mała ale ja sama tez wiedziałą bym co robic
mamaLaury
tez mi sie tak wydaję, takie rzeczy robi sie odruchowo
isama
mama92 - niektórzy w takich sytuacjach mobilizują się i nie wiedzą potem nawet skąd umieli pewne rzeczy
mama92
kursy kursami a jak przyjdzie co do czego to i tak jest panika człowiek się boi i nie wie co robić bo o wszystkim czego się nauczył zapomina
Ula888
ja też nie tylko z położna rozmawiałam co zrobic w takiej sytuacji
Senada
ja jeszcze się nie spotkałam z takim kursem organizowanym dla małych dzieci
benasy
czesto mozna isc do szkoły w poblizu i sie dopytac czy organizja takie kursy
mamaLaury
też uważam że taki kurs powinien byc w skzołach
gosiakb
to nie jest glupi pomysl , nawet takie mlodsze dzieci mogly by zobaczyc co mniej wiecej zrobic aby udzielic pomoc , ale taki konkretnieszy kurs powinien byc obowiazkowy w szkolach
Daria1901
może w tym młodszych klasach to nie koniecznie ale w szkołach pogimnazjalnych powinny byc kursy
kruszyna23
Kursy pomocy sa bardzo fajnie organizowane tetaz dka,dzieci
benasy
w szkołach powinni zrobic co kilka klas i zeby były oceny umiejetnosci.
isama
takie kursy pierwszej pomocy powinny mieć dzieciaki już w szkołach co rok, a potem starsi w pracy tez co rok, bo niestety zapomina się i zwyczajnie człowiek boi się bo myśli, że nie umie, choć w takiej sytuacji mobilizujemy się i okazuje się że cos tam umiemy i potrafimy
Senada
ja chodziłam do szkoły rodzenia i właśnie troszkę żałuję, że nie było zajęć poświeconych pierwszej pomocy
Daria1901
kursy dobra sprawa, ale najważniejsze zeby w takich sytuacjach nie panikować bo wtedy żadne kursy nie pomogą
benasy
mozna w necie o nich poczytac i czesto w szkołach robia darmowe szkolenia
anka8661
Na taki kurs nie każdy ma czas i środki finansowe.
radi
Myślę, że taki kurs jest fajnym pomysłem lecz nie każdy na coś takiego chodzi. Fajnie by było jakby były takie edukacyjne programy.
coline
Ja sie ostatnio zastanawialam nad takim kursem i gdyby byla mozliwosc chetnie bym poszla.
Sikorka
Zgadzam się, człowiek powinien takie rzeczy wiedzieć. Niby w szkole jest na PO pierwsza pomoc, ale szczerze mówiąc ze szkoły to nic nie pamiętam
a169
taki kurs powinien być obowiązkowy dla każdej mamy było by bezpieczniej i spokojniej
Sikorka
U mnie jak położna była, to przeprowadziłyśmy szybki kurs pierwszej pomocy. Chociaż dobrze byłoby pójść na taki z prawdziwego zdarzenia.
edyta17072
oj tak bo każda chwila się liczy w takim momencie
radi
Dobrze sie zapoznać tak na wszelki wypadek jak udzielać pierwszej pomocy w takim przypadku.
edyta17072
u nas też w szkole rodzenia nic nie było o pierwszej pomocy ale teraz można znaleźć artykuły ze zdjęciami i po czytać zawsze coś w głowie zostanie
Kajeczka1985
mi w mojej szkole rodzenia właśnie brakowało kursu pierwszej pomocy
Daria1901
Dobry jest taki kurs bo wiemy wtedy co robić, ale ważne tez jest opanowanie i szybka reakcja.
INIA
My byliśy na specjalnym kursie I pomocy
anusia_100
moja zabcia tez kilka razy sie zadławiła, ale szybka reakcja i nic sie nie stało :)
Izas
Zawsze się tego boję, całe szczęscie nas to nie spotkało.
PaulinkaZ
Nam córka kilka razy się zadławiła. Na szczęście szybko udawało się opanować sytuacje.
coline
Tez bym musiala taki kurs przejsc. Na codzien jestem sama z dzieckiem i chcialabym wiedziec co w takiej sytuacji nalezy robic.
a169
ja tez się wybieram na te warsztaty to jest dobry pomysł aby się podszkolić z pierwszej pomocy
2fast4u
ja przy pierwszym zakrztuszeniu córki działałam instynktownie, nie byłam pewna, czy wszystko robię jak należy, ale wiedziałam, że będzie gorzej, jeśli nie zrobię kompletnie nic teraz jestem po warsztatach Bezpieczny maluch i jestem lepiej obeznana w temacie
sonia
nie chciałabym być sama z dzieckiem kiedy mi się zadławi, bo bym spanikowała
martusia351
powinno się przy zadławieniu płożyć dziecko na brzuchu na swojej ręce ale w takich sytuacjach zawsze zapominam co mam zrobić
isama
Moniqell - na pewno gdybyś była wtedy sama też dałabyś radę, ja tak mam - jak coś się dzieje i jest mąż to panikuję, jak jestem sama to się zbieram i daję radę
Moniqell
ja to raz spanikowalam jak mala sie zakrztusila, dobrze ze maz trzeźwo myslał
benasy
najwzniejsze to nie panikowac jak nie wie co sie zrobic to na pogotowie zadzwonic na pewno pomoga
dariolka195
jak jakieś ciało obce znajdzie się w przełyku dziecka to nie wolno go klepać po plecach
Ula888
raz mały się zaksztusił jak mnie nie było a mąż aż się wystraszył
sonia
ja mialam jedną sytuację taką że dziecku kawalek herbatnika utknął i mały się cały czerwoty robił i reakcje tak jak przy wymiotach, ale szybko zareagowałam i odkaszlną i było oki
martusia351
w kazdej sytuacji panika to najgorszy doradca
elzbieta
Stres zazwyczaj do niczego dobrego nie prowadzi.
Daria1901
zawsze boimy się jak coś się dzieje z naszym dzieckiem ważne poprostu aby zachować zimna krew
benasy
jak spanikujesz to mozesz stracic dziecko
olciaa
lepiej rzeby to nas omijało szerokim lukiem, ale panika w takim przypadku na pewno nie pomoże
anka8661
Najgorzej jest w takim przypadku spanikować, bo wtedy nie myśli się racjonalnie i trudno pomóż dziecku.
benasy
u nas nie raz czyms sie zakrztusiła zadławiła... az 2 razy sina było ale wszystko udało zrobicsie w domu na czas albo ja albo tesciowa jej pomogła
isama
obyśmy nigdy nie musiały znaleźć się w takiej sytuacji
olciaa
nie należy klepac gdy jest w pionie, ale jeśli zmienimy mu pozycje ze bedzie glową niżej niż biodra to owszem można, tak bynajmniej bylo na filmiku
elzbieta
Ja bym w takiej sytuacji nie miała raczej takiego odruchu.,
a_100krotka
Nie wiedziałam, ale już wiem. Nie będę klepać.
burek1234
ja również słyszałam że w takim przypadku nie należy klepać dziecka po plecach
dariolka195
gdy dziecko krztusi się jakimś ciałem obcym to nie powinno się go klepać po plecach
benasy
ja nie miałam kursu a nie raz juz sobie sama poradziłąm
Daria1901
ja taki krótki kurs miałąm ale to za krótko zeby sie dobrze nauczyć..
elzbieta
Chyba mało kto przechodzi przez takie kursy.
benasy
anka8661 przy takim czyms trzeba tylko nie panikowac i bedzie wiedziało co sie robi
anka8661
Ja kursu żadnego nie robiłam. Chyba jednak się nad nim zastanowie.
MamaMo
To szkoda, u nas byl prawdziwy ratownik medyczny i na manekinach pokazywal co i jak. Ale jak juz pisałam, zeby czlowiek odruchowo potrafil sie zachowac w takiej sytuacji kursy musialy byc co kilka miesiecy.
angela
U mnie w pracy kurs pierwszej pomocy wyglądal tak że podpisywliśmy kartki że szkolenie zostało przeprowadzone zaś tak na prawde jego nikt na oczy nie widział.
ElaJB
u nas czasem są organizowane ale jakoś nigdy nie poszlam, a teraz jak nigdzie nie ma to chętnie bm sie zapisała. Posiadanie dziecka zmieniło moje priorytety
moja30
moj maly niedawno dusil sie jablkiem...masakra
MamaMo
Tez w pracy przechodzimy co jakiś czas kurs pierwszej pomocy ale to sie zapomina, a nawet jak sie wie w teorii, to nie wiem czy wiedzialabym w nerwach co robic. mam nadzieję ze nigdy nie bede musiala.
ElaJB
duzo filmików oglądałam ale jak by do czegos doszło to pewnie bym ze strachu tez zapomniała
lilly82
Ja mam kurs pierwszej pomocy ale w strachu i panice nie wiem czy bym nie zapomniała
marzena_161
ja tez od razu panikuje ale dobrze ze mój mały umie jakos odkaszlnąć tak że zaraz mu przechodzi. Problem ma z tym od urodzenia bo dławił się moimi zielonymi wodami...
angela
Nalepiej jak się nic naszemu dziecku nie dzieje.Jednak fajnie by bło jakby każdy rodzic przeszedł jakiś kurs pierwszej pomocy.
sylvvia2
wiadoo, ze jak sie dzieje cos dziecku to jest od razu stres wielki, ale naprawde z tym mozna sobie latwo poradzic
moja30
dla mnie najgorsze co moze byc..bo jestem straszna panikara
gosia6913
na szczescie pierwsza pomoc dla kazdego wieku mam idealnie opanowana ale zobaczymy jak to bedzie wrazie potrzeby lecz mam nadzieje ze nic takiego mnie nie spotka;)
marzena_161
u mnie mały dość często się dławi i krztusi ale od małego tak miał i zanim ja zdążylam dobiec i mu poóc on sam sobie radził... teraz też sam odkaszlnie albo zaczyna kombinować i daje rade...
coline
moj jak sie zadlawia przy jedzieniu z piersi to instynktownie go klepie po plecach
benasy
ja jakoś sie do tego przyzwyczaiłam. Gdy pierwszy raz sie mała udławiła od razu instynkt podpowiedział mi co robić aż potem byłam w szoku
elunia10
mój często się zadławia mlekiem za dużo mu leci i nie daje rady szybko go odwracam... już teraz nie mam z tym problemów pierwszy raz jak się to zdarzyło byłam przerażona
ElaJB
u nas mąż był na takim jednodniowym kursie szybkiej pomocy więc ewentualnie wiem jak i co robić al wole nigdy tego nie sprawdzać
anka8661
też dużo czytałam na ten temat, a na razie, na szczęście w praktyce sprawdzać swojej wiedzy nie musiałam
martita246
ja czytalam i jak synek raz sie zakrztusil to wiedzialam co robic :)
coline
dobrze tez poczytac na ten temat w sytuacji takiej mozemy zareagowac szybciej bo bedziemy wiedziec co robic to nam pomoze nie wpasc w panike
angela
Niby powinien człowiek wiedzieć co ma robic gdy dziecko sie krztusi jednak bywają różne reakcje,
coline
ja nie wiem ale wydaje mi sie ze jednak wpadlam bym w panike
Mikos
ja mam nadzieję, że jednak człowiek odruchowo wiedziałby co robić, tzn strach by go nie sparaliżował przy własnym dziecku
Kajeczka1985
ja tez jestem panikara
coline
znajac siebie szybko bym w panike wpadla :/
monika1985
Ach to straszne uczucie musi być jak dziecku coś się dzieje najważniejsze to nie panikować
angela
ja metody z lp;anrm nie stosowałam. Może to i dobry sposób.
coline
Kiedyś to było na tvp 1 taki facet pokazywał.
ElaJB
w którymś z tych rannych programów było pokazane jak reagować w trakcie krztusznia i jak układć dziecko. Fajnie bo na manekinie było pokazane
coline
Ja właśnie też słyszałam o pozycji do góry nogami :)
a169
ja przekładam dziecko przez kolano jak sie zaksztusi
martita246
moj malec jest na etapie zbierania z podlogi i kladzenia do buzi roznych rzeczy mojej znajomej corka tak sie zakrztusila mlekiem ze nie mogla przestac sie dusic i musieli ja zlapac i dogory nogami zlapac i wtedy przeszlo. Jednak byli na pogotowiu aby lekarz zbadal mala
kaja1991
pamietam jak kolezanki corka zaksztusiła sie cukierkiem, ale ona zachowała zimną krew i szybko dziecko do góry nogami i pomogło
edyta17072
dokładnie ale trzeba przynajmniej spróbować nie wpaść w panikę choć to naprawdę trudne
megc
dławienie jest bardziej niebezpieczne od ksztuszenia, a w takim wypadku jeśli chodzi o życie naszego dziecka trudno nie panikować
asiaa22
ja to bym sie przerazila jak by dziecko sie krztusilo
benasy
moja jak sie zakrztusiła to chociaż pierwszej pomocy nie byłam to i tak sobie poradziłam.
groszkowamama
byłam na kursie pierwszej pomocy więc mam nadzieje , że w razie czego sobie poradzę.
martaro
wazna rzecz, tylko ja sie boje ze moge wpasc w panike. cale szczescie nic powaznego nigdy sie nie zadziało
asiaa22
kursy pierwszej pomocy sie przydaja szczegolnie, gdy mama nie ma pojecia co w takiej sytuacji zrobic, jak sie zachowac
malnad
moja jak się zakrztusi to zaraz się śmieje z tego
sonia
nie raz dziecko się zakrztusi piciem i zaraz panika, ale do tej pory synek sobie z tym radził, odkasłal i dalej pił
destiny89
Ogladałam takie, mozna znalezc sporo w internecie.
megc
polecam kursy pierwszej pomocy dla rodziców
Izas
ale rzadko się takie zdarzają
edyta17072
fajna taka niania
Izas
znam też nianie , starsza Panią , która podchodziła do dzieci moich znajomych jak do swoich:)
Kajeczka1985
a ja niestety nie mam 100% zaufania ani do mejej mamy ani tesciowej ktore opiekuja sie synkiem kiedy ja jestem w pracy
angela
no na nianie z prawdziwego zdarzenia na prawde trzeba trafić. Nie zawsze jednak to jest takie proste.
Arleta86
ja mam zaufanie tylko do mojej mamy , niani bym dziecka nie zostawila
Izas
Ja od położnej dostałam taka ulotkę, instrukcję jak postępować w razie zadławień poparzeń itp.
megc
ciężko trafić na osobę godną zaufania
molimoli
w tv jest program pokazujący nianie z ukrytej kamery, niektóre nianie są okropne
megc
ja mam na myśli nianie
angela
ja do mojej mamy równeiż mam zaufanie.
edyta17072
ja tam się nie boję że mała się zakrztusi jak zostaje z moja mamą
megc
dzieci dławią się najczęściej nie pod opieką rodziców tylko osób trzecich
Mikos
pewnie w wigilie często się zdarza że dziecko czy dorosły się zakrztusi bo gdzieś stanie mu ość, nawet jeśli kupimy filet to lepiej dokładnie sprawdzić przed podaniem dziecku, najlepiej rozdrobnić na małe kawałeczki
Kajeczka1985
ja takiej ryby tez jeszcze nie podawalam
edyta17072
ja tam dokładnie sprawdzam czy są ości bo boję się żeby właśnie się nie zakrztusiła
marysiaz
pamietam jeszcze jak mieszkalam w rodzinnym domu to w wigilie sasiadowi coreczka zadlawila sie oscia z ryb stanela jej jakos w przelyku i nie chciala wyjsc probowali ja brac za nogi zeby to wylecialo ale ze jest blisko to szybko karetka przyjechala
edyta17072
na pewno nie należy to do przyjemności i w pierwszej chwili nie wiadomo co począć bo straszny strach jest o maluszka
elalaska
moja mała się raz krztusiłą, ale strach, masakra
Kajeczka1985
a ja to przezylam i w dodatku bylam sama z dzieckiem w domu... syn nagle zaczal wymiotowac i tak sie tego wystraszyl ze zaczal dlawic sie swoimi wymiocinami, widzialam ze nie moze zlapac oddechu... myslalam ze zawalu dostane i plakalam razem z nim szukajac caly czas rozwiazania by mu ulzyc
Mikos
naszemu zdarza się zakrztusić mlekiem jak zbyt szybko je albo "zapomina" o oddychaniu podczas picia, ale wystarczy ułożyć w pozycji pionowej i przechodzi
jerry
moja mala jeszcze na szczescie tak powaznie sie niczym nie zakrztusila jesynie delikatnie piciem
marysiaz
moja jak sie krztusi to albo ja do gory biore, albo na bok klade albo klade ja na kolanach na brzuszkiu i delikatnie klepie po pleckach
marzena_161
dokładnie szybka reakcja i bez paniki ...
kasia102
szybka reakcja przekładam przez kolana i poklepuję plecki od dołu w kierunku główki
emik84
najważniejsze jest aby szybko zareagować
ZABAWKILOSICE
JA NIE WIEM CZY BYM NIE SPANIKOWAŁA
molimoli
w kryzysowych sytuacjach warto zachować zdrowy rozsądek i podjąć działanie
emik84
warto wcześniej wiedzieć jak pomóc dziecku
TinaNeko
najlepiej nie panikować i szybko działać
marianna
takie rzeczy trzeba wiedziec
szczesliwa88
ja straszna panikara jestem
emik84
trudno nie panikować, ale ważny jest spokój i racjonalne myślenie
molimoli
nie można panikować
asiaa22
bo liczy sie kazda sekunda
malnad
grunt to opanowanie ale nie zawsze sie da, u mnie maz szybko reaguje
asiaa22
oo i to sie napewno przyda i to nie jednej mamie
dariolka195
a ja ostatnio spanikowałam,bo mała zaksztusiła się płatkami śniadaniowym.dobrze że moja mama była obok
TinaNeko
ja tam nie traciłam głowy gdy pierwszy raz mi sie zadławiła
dariolka195
tak grunt to nie panikować,ale jak się zdarzy tak sytuacja to w sekundzie traci się głowę
Arleta86
ja o takim kursie nigdy nie myslalam , ale napewno by sie przydal
klamiatko1
Grunt to niepanikować instynkt podpowie wszystko
elzbieta
Ja przy pierwszym dziecku nawet o takim kursie nie myślałam. Przy drugim to raczej na takie coś nie będę miała już czasu.
marzena_161
no my jak gdześ na takie warsztaty chcemy to musimy przynajmniej 50-70 km dojechać :( nio ale cóż żeby coś wiedzieć i się nauczyć to lepiej jechać
molimoli
teraz w wielu miastach są takie warsztaty bezpłatne
marzena_161
ja właśnie z mężem wybieram się na tai kurs :)
INIA
Dlatego warto uczestniczyć w takiego rodzaju kursach :)
molimoli
warto znać zasady pierwszej pomocy
martita246
mi raz synek się tak mocniej zakrztusił ale szybko go obruciłąm na brzuch i główką w dół na szczęście przeszło
edyta17072
trzeba być opanowanym co jest zapewne trudne i jednocześnie szybko działać
marzena_161
ja chyba też bym spanikowała i nie wiedzała co robić :( choc z drugiej strony widząc taka sytuacje jeszcze swojego dziecka matka zazwyczaj nie patrzy tylko myśli żeby je ratowac jak najszybciej więc może i by tak źle nie było. Ale lepiej żeby takie sytuacje nie miały miejsca i nie było potrzyby
czarna5717
ja tam jakies podstawy pomocy znam ale pewnie gore wzielaby panika i strach, ciezko mi zachowac zimna krew w 'ekstremalnych' sytuacjach ale bede musiala sie tego nauczyc bo przy malym dziecku to podstawa
INIA
My przeszliśmy kurs pierwszej pomocy, ale nie wiadomo, jak człowiek się zachowa, gdy jemu dziecku coś by sie stało. Trzeba zachowac zimną krew..
ela1
trzeba zachowac zimną krew a czasem nie jest to łatwe
benasy
u nas nie raz sie ksztusiła bo za dużo np jedzenia włożyła do byzi
moniczka88b
moj maz jest bhpowcem wiec nauczyl mnie 1 pomocy dziecku
czarna5717
no kiedsy jeden madry malec kostke do gry wsadzil sobie w dziurke od noska, i ostry duzur gwarantowany ;/ moja juz jakies paprochy wynajduje ktore usilnie stara sie pochlonac, te nasze ciekawskie maluszki...
ela1
moja to się raz krztusiła ale mąż ją poklepał i wyleciało ale szczerze wam powiem że serce to mi na moment stanęło
martita246
oj tak dzieci lubią kłaść jak nie do buzi to do nosa albo uszu ile to się słyszy....
marzena_161
Dzieci tak mają niestety że wszystko do buzi, nio ale trzeba maluszka pilnować :) Mojej kuzynki mała teraz wygrzebała z słuchawek te gumki i do noska sobie włożyła, na szczęście kuzynka sobie poradziła z tym.
ela1
oj maluszka to trzeba pilnować
klamiatko1
Niestety trzeba mieć oczy wkoło głowy
emik84
moja robi to samo, wszystko co znajdzie od razu do buzi
edyta17072
no u nas przed wczoraj przyłapałam małą na zbieraniu kamyków i już sięgała nim do buźki ale w porę zauważyłam
karcia7
mój tez jak odkurzacz czołga sie po dywanie .... nawet jak rozkładam koc to i tak gdzies coś wyniucha .... az dziw ze jeszcze plesniawek nie mielismy .....tfu, tfu zebym nie wykrakała :)
czarna5717
moja zawsze jakis paproch znajdzie lub wlos ktory wpycha do buzi zaraz
martita246
hehe mój z podłogi jeszcze nie zjada no chyba ze to są zabawki :)
patuszka
Teraz mój synek też już jest rozumniejszy trochę ale jak miał tak z 9 miesięcy i raczkował to wszystko z podłogi było zmiecione do buzi.
edyta17072
u nas o tyle jest dobrze że mała jak coś znajdzie to jak się poprosi to przynosi to mnie ale i tak bacznie ją obserwujemy
aga888
trzeba uważać na każdym kroku
Arleta86
moj ostatnio kamyka bral do buzi...dobrze ze zauwazylam bo by go polknal
lisa292
zgadzam sie z tym
emik84
Oj z tymi maluchami to tak jest wszystko do buzi, mama musi mieć oczy w koło głowy
monika_b
najgorzej jak cos znajdzie i zje, wtedy nie wiadomo co właściwie
Arleta86
ja za lizakiem nie jestem bo ile razy mi z patyczka zlecial caly lizak a nie daj boze polknie np. cala glowke od lizaka
natalia204
ostatnio się wystraszyła bo córce coś zaszkodziło i przez sen zaczeła wymiotować, jak to zobaczyłam to od razu jej pomogłam żeby nie udusiła się wymiocinami, na szczęście nocnik był pod ręką i mała do niego resztę zwymiotowała
a169
ja tez unikam wszelki cukierków lepiej lizak bo cukierek dziecko moze połknąc i zaksztusic sie
Arleta86
to jest bardzo madra...inne dziecko moze polknac i dopiero moze stac sie bieda.... ja jestem rowniez przeciwna wszelkim cukierka
szuszanik87
moja nigdy sie niczym nie zadlawila, owszem nie daje jej zadnyc cukierkow czy gum ale wie tez ze jak znajdzie cos malego przypadkiem np. jakiąs monete to nie wklada do buzi tylko przynosi i oddaje
kruszyna23
Jeden razy byłam świadkiem zadławienia- wracałam z moją młodszą siostrą i ojcem z placu zabaw i zadławiła się mentosem . do tej pory jestem przeciwna wszelkim mordoklejką. mój tata był bardzo opanowany i szybko zareagował i siostrze nic się nie stało na szczęście
Arleta86
moj tez ssal piers łapczywie, jest to bardzo stresujace , zawsze myslalam ze maly sie udusi
dorota13
kładziemy dziecko na nodze i poklepujemy plecki
Ula888
tzreba dziecko miec cały czas na oku
netka3
moja mała jak łapczywie ssie pierś to też zdarza się jej zadławić, strasznie mnie to stresuje
denna151
a to moja gławi sie zazwyczaj jak jak je obiadek
monika1985
Mój nie raz dławi się mlekiem
dorota13
córka siostry też dławiła się mlekiem z butelki i smoczkiem, dlatego siostra nawet jej go nie podawała, a teraz jak zaczęła pić herbatki i soczki to mleko też już pije bez większych problemów
dorota13
mój też już z tego wyrósł; ale uważam iż mimo dziecko nie połyka małych części to zawsze może zacząć, dlatego i tak warto na niego szczególnie uważać
netka3
mój syn już wyrósł z zainteresowania maleńkimi częściami, trzeba naprawdę uważać na zabawki i małe elementy
Aleksa
baterie są bardzo niebezpieczne w przypadku połknięcia, ale zauważyłam, że bardzo dużo zabawek-pluszowych nie ma łatwego dojścia żeby je wymienić, trzebaby rozpruć taką zabawkę
szuszanik87
moja nie wklada zadnych malych czesci do buzi, kilka razy nawet zdarzylo sie ze znalazla jakiegos pieniążka i zaraz mi go przyniosla i oddala
angelika986
koleżance córka ma tendencje do dławienia się mlekiem; już dwa razy była ciężka sytuacja i raz sztywna była; teraz szybko jej palec wsadza do buzi i pomaga
dorota13
śrubki do przykręcania baterii też są świetnym wyjściem, ale trzeba je porządnie przykręcać po każdej wymianie baterii; ja staram się jednak kupować zabawki bez baterii lub takie, które mają akumulator jego dziecko na pewno nie połknie
dorota13
zabawki często to buble (zwłaszcza te z Chin) dlatego dla małego dziecka warto zainwestować w zabawki lepszej jakości, solidnie zrobione od których nie odlatuj części, które małe dziecko mogło by połknąć
karcia7
na zabawki i przedmioty w łózeczku .. nasz syn zasypia z pielucha ale zaraz jak zasnie to mu ją zabieram
Ula888
właśnie trzeba uważać co daje się dziecku
denna151
trzeba na zabawki uważac rzeby nie miały małych elementow
Aleksa
lepeij kiedy np pościel czy materac są zapinane na zamek, często też nie posiadają specjalnie uchwytu, żeby maluch go nie oderwał i nie połknął, są dużo bezpieczniejsze niż na guzik
patuszka
To ważne aby te śrubki pilnować, choć w tych droższych zabawkach to nawet nie można ich do końca wykręcić bo mają zabezpieczenie.
muli
Na szczęście większość zabawek na baterie jest dodatkowo KLAPKA PRZYKRĘCONA ŚRUBKĄ.
dorota13
baterie chyba najgorsze bo mają w sobie kwas
martita246
i szkło oczywićcie typu wazony filiżanki
a169
i szczególnie uważajmy na baterie są takie małe i sa w każdej grającej zabawce
angela
na guziki również trzeba uważać. Czasem dziecko może sobie go odgryźć z ubranka.
a169
do rzuce do tej listy piasek kamyki listki
nikollet85
przedmiotow,sznureczków,kijków.. siersci.. tego jest tak duzo...
a169
trzeba pilnowac aby niebyło żanych małych przedmitówwokoło dziecka
Ula888
w otoczeniu dziecka nie może byhć małych przedmiotów
monika1985
Dokładnie łatwo powiedzieć ale nie należy spanikowac
a169
moja narzie ładnie gryzie więc niebyło takiej potrzeby
angelika986
mój czasem chce coś połknąć a jeszcze nie pogryzł dobrze, ale nie było jeszcze ciężkich sytuacji
netka3
Człowiek jak zaczyna panikować to traci zdolność do szybkiego, rozważnego zareagowania!
martita246
OJ PANIKA JEST NAJGORSZA W TAKICH SYTUACJACH :)
dorota13
jak ktoś jest t dobrze gorzej jak jesteśmy sami i musimy liczyć na siebie ale każda matka zaczyna działać nie czeka to jest instynkt mój często się krztusił bo tak łapczywie jadł pewnie dlatego
nikollet85
pamietamjak moja mala zalkeila sie wlasnym jezykiem podczas ssania piersi. jezyczek jej cofnął sie do tylu i zakleil gardełko. ja spanikowałam,ale naszczescie nie bylam sama i kolezanka wsadzila jej palec do buzii odkleila jezyczek. nigdy bym na to nie wpadla...
angela
Moja córka na szczeście się nie krztusiła mlekiem.
monika1985
Mój synek na początku strasznie się krztusił mlekiem początki były bardzo trudne
martita246
no to mojej znajomej córka raz się tak zakrztusiła mlekiem że klepali i co tylko a mała juz sina się robiła w końcu ustąpiło ale pojechali do szpitala żeby ją przebadali
denna151
moja mała od urodzenia sie cały czas ksztusi na początku strasznie panikowałam ale teraz już wiem co robić i jest to dla nas juz codzienność
karcia7
łatwo powiedzieć niepanikowac ... ja panikowałam jak mały miał bezdech
Ula888
można w razie zakrztuszenia poklepać po pleckach byle nie po kręgosłupie a obok
patuszka
dorota13, mi położna przy pierwszej wizycie właśnie taką radę dała, żeby się nie stresować tylko działać i będzie ok.
nikollet85
tez tak robie. zawsze omaga, ale niekiedy kawalek np jedzenia utknie wtedy jest strach dopiero. najlepiej jest w takiej sytuacji otworzyc buzie dziecku i postarac sie palcem udroznic gardelko
dorota13
najlepiej na kolana na brzuch i poklepywać taką łódeczką z ręki
martita246
jak moj mlekiem sie zakrztusi to kłade w pozycji bocznej i delikatnie klepie
nikollet85
częst dzieci połykająza duże kawałeczki jedzenia.. nie ma na to rady-trzeba po prostu uważać i już
karcia7
ja dostałam takie shematy od nivea i mam je przyczepione do lodówki
czarna5717
ja klepie w plecki jak zakrztusi się mlekiem
szuszanik87
ja używałam tej siateczki do jedzenia, fajne jak dziecko je jabłko, gorzej z bananem bo jest miękki i potem wszystko się klei
Arleta86
napewno przydatna rzecz.... bo co do czego bysmy nie wiedzialy jak ratowac nasze dzieci , przez strach wszystko sie zapomina
MamaBYC
ja chcialabym isc na taki kurs pierwszej pomocy przydatna rzecz
Arleta86
nie uzywalam jeszcze tych siateczek do jedzenia...ale jesli tak chwalicie to trzeba sprobowac:)
Aleksa
myślę, że fajnym rozwiązaniem są te siateczki do podawania jedzenia, większy kawałek się nie oderwie i maluch sie nie zakrztusi
a169
moja starsza często piciem sie zachłysta w tedy podnosi rączki do góry
szuszanik87
mojej córeczce jak tylko pojawił się pierwszy ząbek dawałam już warzywa gotowane pokrojone w kostkę a nie papki, teraz ma półtora roku i je wszystko sama, nawet jabłko
a169
niema co przyzwyczjać do papek bo potem jest problem
betka1000
mój ma 1o miesiecy a już zuje sam bynajmniej tak to wygląda jak mu podaje kaszke czy serek i zabardzo nie miksuje już tylko rodrabniam widelcem ma 6 zębów ida nastepne to nawet mu lepiej jak po dziąsłach coś poszoruje
a169
to prawda 2 latek powinien juz gryść pokarm aby poprawnie rozwijała się jegi żuchwa
monika_b
na oststnich zajęciach w szkole rodzenia byla pierwsza pomoc, niby schemat postępowania przy zakrztuszeniach znam to mam nadzieje, że nigdy nie będe musiała go zastosować...
betka1000
jestem w szoku miksowac jedzenie dla dwulatka po to ma ząbki żęby nauczył sie gryżć po za tym póżniej moga byc problemy
BADI
ja wszystko miksuje bo maly grudki pluje:( ale w szkole rodzenia byl kurs pierwszej pomocy to pewniej sie czuje
Ewelinka8090
u nas juz raczej rzadko sie zdarza zebysmy pokarm miksowali
gosiunia
dobre sa blendry do miksowania.
Arleta86
moj ma 2 ale miksuje mu dalej
a169
ja miksuje pokarmy dla jej bezpieczeństwa bo mała niema jeszcze ząbków
Arleta86
mysle ze najlepiej zaczac od marchewki... ugotowac i zmiksowac blenderem
dorotka0000025
tez mam juz nam go na pamiec obym nie musiala z niego nigdy korzystac
Ula888
mam przy łóżeczu taki schemat z pierwszą pomocą
MamaBYC
?
MamaBYC
ja dopiero zaczynam sie przybierac do pierwszych papek. Podpowiedzcie jak sie je przygotowuje i od jakiego warzywa zaczac najlepiej?
edytka86
patuszka dobry pomysł ja jeszcze takiego czegos nie testowałąm.
patuszka
Arleta, kup taki gryzak z siateczką jest świetny do podawania np świeżych owoców, a masz pewność że dziecko nie połknie większego kawałka.
dariolka195
ale cały czas papek też nie będziesz podawać.
Arleta86
dlatego ja maluchowi staram sie podawac papki bo boje sie ze wiekszy kawalek wleci mu w nie ta dziurke
kkaarrcciiaa18
Mój właśnie się niczym nie krztusi a wszystko je ;p
dariolka195
Dokładnie tak jak jest w artykule pokazywali dziś w tv jak udzielić pierwszej pomocy u maluchów
Arleta86
pierwszy raz mi tak zrobil
a169
wymioty normalna reakcja
Arleta86
moj ostatnio sie zaksztusil ciastkiem i odrazu zwymiotowal
edytka86
bylismy wczoraj u kuzynki i jej córka sie zakrztusiła
ana84ana
moj córeczka się na szczęście nie dławi
Ewelinka8090
najlepiej brzuszkiem na kolana swije położyc dziecko i delikatnie po pleckach poklepac
Arleta86
ja daje malemu raczki do gory gdy sie ksztusi....
monika1985
Mój synek jak był mały często się krztusił ale wiedziałam co robić.
justyna2016
ja też wiem co robić w takiej sytuacji
a169
moja satrsza córka ostatni ciągle sie ktusi piciem wiec juz sama wie że reće do góry
PABLO23S
mój synek też krztusi się bo łapczywie pije i zjada, ale wtedy wiem co robić
Ewelinka8090
ja na szczescie mam zrobiony kurs pierwszej pomocy bo jestem po studiach medycznych ale calkiem inaczej czlowiek zachowuje sie w stosunku do swojego dziecka a co do innej osoby
lilly82
Sam plakat nie pomoże ale wisi w takim miejscu że jak coś robię w kuchni to mimowolnie na niego spoglądam. Obudzona w środku nocy potrafiła bym wyrecytować co zrobić gdy dziecko się zakrztusi
dariolka195
niedawno w okolicy zaksztusił się noworodek,stracił przytomność,wszystko dobrze się skończyło.lekarze stwierdzili,że może mieć problemy z nauką
Aleksa
nawet w sytuacji kiedy maluch zakrztusi się mlekiem trzeba wiedzieć jak postąpić ale to wydaje się instynktowne jak w takiej sytuacji postąpić
justyna2016
moja córcia krztusi się jak łapczywie ssie pierś
Arleta86
moj maluch wczoraj pil i nie w ta dziurke wpadl mu soczek... nabawilam sie wielkiego strachu
netka3
Oby nas omijały takie sytuacje. Człowiek nie jest w stanie przewidzieć jakby się zachował, czy potrafiłby udzielić dziecku jak najszybszej pomocy.
dariolka195
Z drugiej strony jak tak teraz myślę,człowiek w takiej sytuacji czasami nie wie co robić i wtedy to chyba żaden plakat nie pomoże
ewatar6769
Każdy z rodziców powinien z ciekawości przeczytać jakieś ulotki czy książki jak powinno się udzielac piwrwszej pomocy.
dariolka195
Dobry pomysła z tym plakatem lilly,tyle sie teraz o tym słyszy w tv
Ewelinka8090
dziecko potrafi wszystko do buzi wziasz a takiemu szkrabowi szybko cos zaleci
a169
malutkie dziecko można przezucic przez ramię
lilly82
Mam na lodówce plakat jak ratowac dziecko po zakrztuszeniu - tak na wszelki wypadek
Margolciaa
właśnie byle nie zwariować i działać ja słyszałam że dobrą i skuteczną metodą jest położyć dziecko na udach głową w duł aby się odkrztusiło
madzia860
Sama myśl o takiej sytuacji mrozi mi krew w żyłach.
ania_tt
Aleksa dokładnie lepiej chuchać na zimne choć lepiej żebyśmy nigdy nie musiały z nich korzystać
Aleksa
ja też mam nadzieje, że mi takie porady nigdy się nie przydadzą, ale dobrze być przygotowanym, bo nigdy nic nie wiadomo
monika1985
Oby nigdy taka sytuacja mnie nie spotkała bo człowiek niby się naczyta i coś tam wie ale w stresie zapomina się wszystko.
Arleta86
dokladnie , latwo sie czyta ale co do czego to nie wiemy jak zareagowac...obym nie musiala byc w takich sytuacjach
basia_wesolowska
latwo sie czyta ale czy w praktyce to tak latwo zastosowac???? stres jest przy tym napewno woelki, mam nadzieje ze ja sobie tez z stym poradze w razie takich przykrych sytuacji
a169
to najleprzy sposób
jola82r
dokładnie to najlepszy sposób - głowa jak najniżej i można poklepywać dziecko zaczynając od pupy
MARIOLKA
na początku panikowałam ale teraz biorę go na kolano głowa w dół i wszystko jak coś ma wypluwa
SYG7
hmm ja jednak w takim przypadku jak pierwsza pomoc nie zdawałabym się na instynkt...
Ewelinka8090
panika to najgorsza rzecz jak moze nas dopasc
a169
instynkt może dobrze podpowiadać ale jakwpadnie się w panikę to wszystko mozna popsuć
Ula888
ja mam pod ręką instrukcję pierwszej pomocy, boję się że w razie zdenerwowania człowiek może zapomnieć o tych czynnościach
wazka2008
wydaje mi sie że jezeli chodzi o dziecko to kazda matka zareaguje szybko i dobrze -zadziała tutaj instynkt .
Ania223sz
trzeba zachować zimną krew tylko czasami emocje biorą górą
patuszka
Mam tylko nadzieję, że nigdy tej porady nie będę musiała wcielać w życie.
wazka2008
zgadzam się czasami myślęsobie że taki kurs powinien być obowiązkowy
SYG7
dlatego ciesze się, że przeszłam kurs pierwszej pomocy. Jeśli się nie spanikuje to można szybko pomóc.
Ula888
należy w takim przypadku podnieść dziecko z pozycji leżacej
a169
nieda sie upilnować jak będzie chciało wziąść coś do buzi to ono nas upilnuje a nie my jego trzeba dużo tłumaczyc
MamaIgorka
Chyba zawału bym dostała jak by coś takiego przyda żyło się mojemu dziecku
edytka86
Serce by mi staneło.
kasietka922
z moim naszczescie nie mialam jeszcze takich przygod i mam nadzieje ze nie bedze miala :)
Ewelinka8090
oj rozne u mnei corka ostatnio nakretke z butelki dorwala ale w pore jej zabralam
renia38
dzieci rozne rzeczy moga do buzi wsadzic wtedy tylko liczy sie reakcja rodzica i jego szybka decyzja
wazka2008
moja się bawi mniejszymi elementami klocków ale tylko pod moją opieka. Po skączonej zabawie dokładnie sprzątam i chowam wysoko.
Arleta86
ja bym na twoim miejscu te male rzeczy zabrala
haann
najtrudniej jest nie wpaść w panikę w takiej sytuacji
claudia06
moja mała się bawi różnymi drobnymi rzeczami ale jakoś nie przychodzi jej do głowy wkładanie ich do buzi ani połykanie
oskarek1
myśle , że każda z nas ma taką nadzieję i pilnuje ale ... no zostaje wiara ,ze się nigdy nie przydarzy
Arleta86
ja pilnuje dziecko jak tylko moge zreszta jak kazda mama , mam nadzieje ze nie doswiadcze zadnego polkniecia sprzedmiotow przez mojego synka
oskarek1
kiedyś oglądałam jakiś program i pokazywali oddział na którym lekarze zbierają rzeczy połknięte przez dzieci . było tego dużo i rozmaite rzeczy ku przestrodze innych. straszne mam nadzieję , że nigdy mi sięvto nie przydarzy
justyna2016
o bateriach i otwieraczu to nie słyszałam ale dobrze wiedziec
Arleta86
ja rowniez to ogladalam... boze jak moglo dojsc do takiego czegos rozumiem jakies monety itp. ale otwieracz ;/ przeciez on jest wielki
kasietka922
ja ostatnio w wiadomosciach ogladalam ze dziecko polknelo otwieracz do piwa..
Arleta86
to o tym nie slyszalam ze sa najczesciej polykane.... im wieksze dziecko tym wiecej trzeba uwazac
Katona
ja ostatnio gdzies slyszalam, ze baterie sa najczesciej polykana rzecza przez dzieci. polkniecie baterii jest bardzo niebezpieczne i zagraza zyciu
angelus111
Przy zakupie zabawek warto też zwracać uwagę w jaki sposób są zabezpieczone baterie, teraz większość zabawek ma tą klapkę zamocowaną na śrubkę więc maluch nic sam nie zrobi ale ostatnio słyszałam, że jakiś maluszek połknął baterię z zabawki i musiał być szybko operowany.
Arleta86
ja tez bym napewno spanikowala , dlatego pilnuje malego na kazdym kroku , patrze czym sie bawi itp.
mili22
jak przedmiot jakiś by sie dostał do bużki to by było bardzo niebezpiecznie...ja wszystkie małe elementy zabawek zaraz chowam a całkiem małych nie daję w ogóle do zabawy
innocentangel18
dlatego nie kupuje sie malych zabaweczek tylko takie ktorych nie wlozy sobie do buzi
Aleksa
najważniejsze, żeby coś zrobić kiedy dziecko się zadławi, chociaż przechylić i klepnąć w plecy
Ewelinka8090
moja raz mi sie malo co nie udusilam ale potrzeslam nia pare razy mocniej i przeszlo ale strach w oczach mialam
Aleksa
może być ryzyko, że dany przedmiot przemieści się głębiej i nie w tym kierunku co trzeba ...
jola82r
pielęgniarka na oddziale patologii noworodka powiedziała mi że w razie zakrztuszenia absolutnie nie można wkładać dziecku palców do buzi, żeby udrożnić drogi oddechowe, tylko unieść dziecko głową w dół i delikatnie poklepywać po pleckach od pośladków do klatki piersiowej
charlotte1991
moja cora kiedys sie dusila gdyby nie tesciowa nie byloby jej z nami
PABLO23S
moim zdaniem zawsze jest to takie spontaniczne nikt nie potrafi przewidzieć jak się zachowa w danej sytuacji
Aleksa
nie wiem jaki jest koszt takiego kursu pierwszej pomocy, ale jeżeli miałoby to pomóc komuś w jakiejś barierze i go stać na to, to czemu nie...
a169
teoria swoją droga a praktyka swoja podstawa jest niepanikować co często sie zdarza młodym mamą ja tez zapierwszym razem zapanikowałam wcale to dziecku niepomoże ono tez sie stresuje bo coś sie dzieje nietak . Spokojnie ale szybko regujmy nato co się dzieje ja przezucam małą przez kolano zawsze je pomaga ale kazde dziecko jest inne i trzeba odnaleść swoja metodę która będzie najbardziej skuteczne
snakerka
Często w gazetach dla mam są też opisy ze zdjęciami
snakerka
No i tutaj przydają się zajęcia ze szkoły rodzenia, gdzie każdy ma możliwość przetestowania chociaż na lali różnych chwytów aby ratować dzieciątko
terenia
Co jakiś czas w Mamo to ja , dają taka ulotkę co można powiesić sobie na lodówkę, w razie czego ;) no ale na 'sucho' można mówić i ćwiczyć. Nigdy niewiadomo co się stanie , jak się zachowamy ...
Alutek
wydrukujcie sobie z internetu taki schemat co zrobic, gdy dziecko sie krztusi - byly swego czasu popularne jak Ewa Błaszczyk opowiadala o swojej coreczce, co sie zadlawila i teraz jest w spiaczce.
czerwcowka
ja sobie nie wyobrażam swojej reakcji w takiej sytuacji
angelika986
Na pewno oddziały PCK takie kursy organizują.
Katona
A slyszlas, ze gdzies organizuja takie kursy? Ja bym nawet na cos takiego sie wybrala
angelika986
Tak do końca to nigdy nie wiemy jak się zachowamy. Warto ćwiczyć - może jakiś kurs pierwszej pomocy?
Alutek
dokladnie trzeba przywrocic oddech i myslec racjonalnie a nie lapac za telefon i dzwonic po rodzinie albo plakac
terenia
W sumie masz rację.. Miejmy nadzieję, że nas będą omijać takie sytuację.. Niewiem jakbym się zachowala w danej sytuacji...
angelika986
Artykuł pomocny ale dostrzegam błąd: - "Jeśli brak oddechu, zacznij masaż serca" - po co? Jeśli brak oddechu to skupiamy się na nim. Nie zakładamy, że dziecku, które nie oddycha przestało bić serce.
terenia
Cóż niektórzy tak reagują właśnie.. Np moja szwagierka gdy synek się krztusil to uciekła. Dobrze, że ja umiem zachować zimna krew.. Bo ciężko to widzę..
Ewelinka8090
ja jestem po kursie pierwszej pomocy a i tak w trakcie wypadku bliskiej osoby trace zimna krew i panikuje
jolenka1312
u mnie mala przy zabkowaniu tak ktoregos wieczora plakala ze az sie krztusila slina ale poradzilam sobie bez paniki
Aleksa
niestety większość ludzi się tylko patrzy, niektórzy boją się, że coś źle zrobią, inni nie wiedzą jak... ważne, żeby chociaż wezwać pomoc
dorotka0000025
to tak jak z wypadkami na drogach jedni sie gapia inni biegna z pomoca
Aleksa
na pewno nie jest łatwo, ale niektórzy potrafią, zgadzam się z tym, że udzielenie pomocy obcej osobie można wykonać z zachowaniem rozsądku, a przy bliskich jest z tym różnie, niektórzy usilnie starają się jakoś pomóc, a innych zamuruje i nic nie zrobią :/
Katona
latwo mowic, zeby zachowac zimna krew. mi sie to udaje, ale gdy nie chodzi o moje wlasne dziecko. wtedy strach mnie paralizuje
Aleksa
w takich sytuacjach ważne jest żeby zachować zimną krew i nie spanikować, tylko pomóc jak najszybciej dziecku, trzeba też wiedzieć jak to zrobić, żeby nie zaszkodzić ...
mili22
ja tak na poważnie to już 3 razy się przestraszyłam jak mała się zakrztusiła...ale raz to tak bardzo,bardzo...córeczka długo n ie mogła oddechu złapać..aż wszystko zwróciła po tym,jak ją wzięłam głową do dołu to dopiero wtedy...
Aleksa
kursy pierwszej pomocy robią na ogół w szkole lub na studiach, później nie ma już czasu na utrwalenie :/ a wiele rzeczy na pewno się zapomina, ja mam jednak nadzieję, że instynktownie każdy by dał jakoś radę ...
marysienka123
Ja mam skończony kurs pierwszej pomocy,ale to było dawno i być może warto byłoby go sobie przypomnieć.
PaulinaAngelika
my z mężem przeszliśmy kurs pierwszej pomocy
kulcio
ja najpierw jakby mi sie dziecko krztusilo czy dlawilo to bym sama ratowala a niedzy czasi dzwonila na pogotowie bo samemu jechac do spitala to niewiadomo czy by sie zdarzylo chociaz z tym pogotowiem to tez bywa roznie raz szybko przyjada raz jak czlowiek prawie na wykonczeniu
marysienka123
wiecie co każdemu się przyjęło,że kiedy dziecko się dławi i krztusi to,że powinno się klepać po plecach,a Ja ostatnio czytałam w jakiejś gazecie,że właśnie nie powinno się klepać dziecka po plecach bo przez to można prędzej udusić dziecko bo to czym się dziecko zadławiło wchodzi dalej w przełyk i było napisane żeby poczekać aż dziecko się wykaszle jesli to drobne zakrztuszenie,a jeśli poważne to od razu jechać do szpitala.
Katona
bardzo przydatny artykul. moim zdaniem powinno w szkolach rodzenia uczyc jak sobie radzic z udzielniem pierwszej pomocy maluchowi
Alutek
skoro na nia patrzy kilka razy dziennie to pewnie zna na pamiec i bedzie umiala sobie poradzic
mamutek
tablice masz w domu a co jak dziecko będzie potrzebowało pomocy poza nim?
dorotka0000025
no ja taka tablice powiesilam w miejscu w ktorym jest ona widoczna z daleka i przynajmniej kilka razy w ciagu dnia na nia patrze robiac rozne rzeczy
Barkamalutka
Wtedy czlowiek mysli jak szybko pomoc i nie ma czasu na tablice.
mamutek
ja też mam takie tablice ale w sumie jak przyjdzie co do czego to nawet nie będziesz pamiętać o tym, że są
natalia204
ja mam takie specjalne tablice jak udzielać pierwszej pomocy małemu dziecku ale na szczęście jak do tej pory nie było mi to potrzebne a jak córcia się zakrztusi jak, np. coś pije z kubka to jest nauczona że rączki ma podnięść do góry i wtedy poklepuję ja po pleckach
INIA
My przeszliśmy kurs pomocy, ale wolałabym nie musieć tego stosować
mamutek
mimo wielkiej wiedzy jak przychodzi co do czego to niestety mamy wtedy pustke w głowie.
sycia
ja też dużo się dowiadywałam ale mam nadzieje że nigdy nie będę musiała tego stosować
mamutek
ja wybrałam się na kurs pierwszej pomocy zeby na wszelki wypadek wiedzieć co zrobć wypadkach zagrożenia życia
dorotka0000025
ja sobie nawet zachowalam z jakiejs gazety taki obrazek co robic gdyby sie dziecko zakrztusilo i powiesilam w centralym miejscu na wypadek gdyby......
marysienka123
Moja niunia teraz non stop się dławi,ale śliną i wydzieliną,która jej zalega na gardle bo jest chora i momentami jak zaczyna kasłać to ja już stoję w pogotowiu bo wiem,że zacznie się dławić.
gagusia89s
To barka masz milusio.. wiesz przynajmniej ze na nia to za bardzo nie dziala.. i ze sie nie wystraszyla.. bo mały moj tez patrzy na mnie potem takimi pytajnikami w oczkach co sie stało...:(
Barkamalutka
Oj Mili na pewno sie wystraszylas. Kinga jak za szybko sie dorwie do cyca to tez sie zakrztusi ale ona sie od razu smieje.
mili22
miałam kilka dni temu po raz drugi taką sytuację,że mała się zakrztusiła...zaczęła niby kaszleć najpierw,potem troszkę zwymiotowała soczkiem ...i tak się dławić ty zaczęła....wzięłam ją szybko głową do dołu...i zwróciła całą resztę...chwilkę trwało,zanim złapała oddech...ale sie wystraszyłyśmy...obie ....
kulcio
moja mala ostatio zakrztusila sie wafelkiem ale tak na tyle mocno ze zaczela sie strasznie krztusic i znowu zwymiotowala niewim czy tak szybko to cce zjesc i zle gryzie i sa tego takie efekty
oska
mały faktycznie nie ma świadomości co się dzieje bo często później widnieje na jego twarzy wielkie zdziwienie "a co to przed chwilą było"
marysienka123
moja niunia też się dławi,ale klepię Ją w plecki i odkrztusza to czym się dławi.
gagusia89s
maluszki tak maja..ale szybko im przechodzi, te starsze sie bardziej mecza.. bo do tego nie wiedza co sie dzieje:(
oska
naszemu małemu zdarza się zakrztusić podczas jedzenia (gdy za bardzo łapczywie i za szybko dorwie się do mojego cycusia)
kulcio
moja mala sie wczoraj zakrztusila jedzeniem ale na tyle mocno ze jak zaczela kaszlec to az wszystko zwymiotowala ja ja delikatnie kleplam w plecki i moze do jaj pomoglo wszystko odkrztusic
gagusia89s
dobrze ze tro pomaga:)... bo gorzej jak by ktos myslał "ze to ma pomoc".. a jednek nic nie daje a krzywde robi.. wiecej jest takich "sposobow" babc.. skutecznych choc na pierwszy rzut oka.. okropny
dorotka0000025
bo tak sie nei swiadomie robi - niby sie pamieta jak udzielac pierwszej pomocy ale gdy nagle cos sie dzieje to nie masz czasu mysle c i pamietac o tym jak przechylic dziecko tylko lap za nogi i glowa do dolu i a szczescie pomaga
gagusia89s
to sposob mojej mamy i babci, boi mi opowiadały jak sie łapie za nogi i wylatuja potem rozne rzeczy:(:)
dorotka0000025
kiedys obok nas bawily sie dzieci sasiadow i tez ktores sie czyms zakrztusilo i oddychac az nei moglo wiec tez je zlapali i do gory nogami i wylecial kamyczek
mili22
u nas ostatnio córeczka bawiła się na dywanie z tatą i tak bez powodu niby zaczęła kaszleć,jakby się dławiła...po chwili jej przeszło...myślałam,że podczas picia to było ale mąż mówił,ze nie,piła ale wcześniej...podejrzewam,że się jej musiało tak jakoś żle odbić...
kulcio
ja kiedys na woda widzialam jak dziecko sie dziecko przy rodzicach sie zanurzylo do wody a pozniej krztusilo ta woda to ta matka wziela dziecko za nogi i nim potrzesla i mu zaraz przeslo
gagusia89s
no to mały sie na początku bał suszarki do włosow:( ale jest ok.. ja bym nie chciala sie znaleźc w sytuacji gdy sie cos dzieje jakiemu kolwiek dziecku, ale jednak trzeba miec oczy szeroko otwarte i do okoła głowy, bo kazdemu moze sie zdarzyc... a wtedy trzeba reagowac.. lub czekac na reakcje matki dziecka, jesli inni stoja jak przybici wtedy juz trzeba miec zimna krew:(.... bo co lepsze.. zeby jednak ta matka sie na nas wydarla.. czy miec cos na sumieniu?:(
ewatar6769
Moja córka kiedyś plakała gdy ja miałam mokre włsy. Zdarzylo się tak trzy razy.Teraz się juz do tego przyzwyczaiła i czy sa suche czy mokre to się do mnie śmieje.
marta6952
Moja Martyna wczoraj się zaniosła, jak ja (zapomniałam się) podeszłam do niej w kasku motocyklowym. Po prostu się mnie przestraszyła. Nigdy nie było takiej sytuacji, wczoraj miało to miejsce po raz pierwszy. Na szczęście szybko zdjęłam kask, a ona zorientowała się, że to mama. Teraz będę bardziej uważała na tego typu sytuacje.
Barkamalutka
O do obcego dziecka to tez bym sie nie wyrywala no chyba, ze bylaby juz taka koniecznosc to bym sprobowala.
gagusia89s
Wiola ja tez bym miala opory przed ratowaniem cudzego dziecka, bo Ty z dobrymi intencjami, a jeszcze "super mama" by naskoczyla na Ciebie, ze krzywde robisz albo cos:( jak juz by bylo na prawde źle, i ta "super" mama by rady nie dawala to bym wkroczyla.. tak to bym sie serio bala:(
mazi_22
u mnie poki co nie zdazylo sie zadne zakrztuszenie moze dlatego ze niunia od poczatku jadla we wiekszosci stale pokarmy a nie papki
terenia
Tak to jest prawda. No ale trzeba dawać, aby się nauczyło wkońcu jak przeżywać itp a że czasem nie tak idzie, dorosłemu też się zdarzy.. Prostu trzeba być uważnym i obserwować dziecko jak je...
w3105
mili mój mały jak sie dławi to też zaraz wszystko zwymiotuje a to wina braku ząbków bo dzieciaki jeść chcą ale gryźć jeszcze nie mają czym i próbują połknąć za duże kawałki.
mili22
u nas ostatnio mała dostałą od taty kawałek bułeczki malutki...zjadła pięknie ale następne jakoś jej dobrze nie poszły i zaczęła się dławić....mąż wziął ja do dołu główką i wszystko zwróciła to co jej przeszkadzało...ale za każdym razem jest strach jak tak się dzieje...
terenia
Każdy jak ma taki odruch to stara się pomoc.. Mnie osobiście widok krwi nie straszny, więc coś napewno bym zrobiła... Często bratu opatrunkowe robiłam, sama miałam zawsze wesołe wakacje jeśli o to chodzi.. Ciągle było coś nie tak.. To gdzieś weszlam i już wakacje z głowy, bo chodzic nie mogłam... Ehhh nauczono jestem chyba.
w3105
wiesz terenia niektórzy uważają, że są idealnie i nie dadzą sobie przetłumaczyć, że jednak robia coś źle. Ja bym sie raczej za cudze dziecko nie brała do ratowania bo potem coś by się stało to była by moja wina, chyba, że matka już zupełnie nie wiedziała by co robić. Ja na szczęście umiem sobie radzić z dławieniem czy krztuszeniem bo przy synku który miał mega ulewanie było to codziennością, udzielić pierwszej pomocy też umiem i chyba bym sobie poradziła gorzej było by z poparzeniem lub otwartą krwawiąca raną bo akurat na widok krwi mdleję
terenia
Wiadomo, nie ma ludzi idealnych.. Więc każdy się stara być najlepszy i wie co jest najlepsze dla swojego dziecka. Więc czyjeś uwagi do kosza, ale nie powinno być tego typu kom. Czy jest taka matka, babcią, ojciec, któremu dziecko się nie zakrztusilo ?? Chyba nie, a innych chcą pouczać..
w3105
terenia zawsze można coś wymyślić:) ja tam się nie przejmuje takimi uwagami staram się być dobrą matką, znam swoją wartość, wiadomo idealną nigdy nie będę ale wiem, że swojemu dziecku zawsze ruszę na pomoc, nie raz się krztusił czy dławił i zawsze sobie z tym potrafiłam poradzić, zaś mój mąż już nie bardzo bo stoi zszokowany
terenia
No trochę nie tak, że powiedzieli że nieodpowiedzialna.. Bo jak dziecku nie dać np. Cukierka jak chce, widział.. Zdążą się, niektórych sytuacji nie da się obejść z boku, stanie się i już.. I to nie że mama nie odpowiedzialna. Są sytuację, że głupota.. Dostanie zabawkę jakąś i coś polknie, bo były koralik , ok.. Małe elementy, nie dawaj. Ale nawet jedząc zupke może się zachlysnac i co?? Nieodpowiedzialność?? Nie dać dziecku nawet jeść?? ;)
w3105
ja nie wiem jak bym się zachowała gdyby czyjeś dziecko sie dławiło, jesli chodzi o moje to już działa instynkt i machinalnie ruszam do działania
gagusia89s
tez tak bywa ze sie tylko wydzieraja ze jak mozna dopuscic do zadławienia.. czy cos..ale kto tu jest nieodpowiedzialny, jesli uciekaja jak cos sie dzieje??
w3105
moja teściowa w takim wypadku pewnie krzyczała by na nas, że jesteśmy nieodpowiedzialni....za to moja mama kiedyś opowiadała, że mój brat młodszy zachłysnął sie landrynkiem i też wszyscy stali i atrzyli, obie babcie, dziadek a brat aż siny sie zrobił a moja mama kilka dni wcześniej oglądała w tv program jak radzić sobie w takiej sytuacji , wzięła brata za nóżki do góry nogami poklepała po pleckach i cukierek wyleciał
terenia
Stanęła i patrzyła się, nic nie zrobiła.
gagusia89s
a jak zareagowala tesciowa... mozna by pomyslec doswiadczona kobieta bo ma dzieci.. i przeszla przez to.. moja tesciowa by uciekla
terenia
No chyba wywołałam wilka z lasu.. Przed weekendem bylam u teściów , mały jadł marchew i się zachlysnac... Nie mógł ani poknac ani wypluc... Jedna ciocia uciekła, ale druga się poprawiła bo mi starała się pomoc z małym.. ;)
kulcio
moja na szczescie sobie jeszcze takiej mocnej krzywdy nie zrobila ani sie nie zakrztusila tak bardzo mocno zdarza jej sie zakrztusic ale to tak tylko delikatnie ze poklepanie po poleckach pomaga
gagusia89s
to tak jak z nami.. jak mały sobie przygryzł wrge bo biegł i sie poslizgnął... ja zaraz do niego podlecialam a moja siostra bedaca w poblizu stala zamurowana.. bo mu leci kjrew.. i nie drgneła..;/;/.
terenia
Niestety... Moja szwagierka uciekła.. Dość dawno to było, pawelek był mały i zaczął też się dusic... A ona uciekła, bo nie wiedziała co ma zrobić i się bała.. Bylam w szoku.. A gdyby mnie nie było?? Ahh strach myśleć. Jak trzeba to działam, a jak jest po wszystkim to nerwy dopiero mi puszczają..
gagusia89s
no widzisz terenia.. i trzeba zachwowac zimna krew..ale nie kazdy to potrafi..:(
terenia
Mój mały raz się dusił.. Naszczescie wiedziałam co zrobić, szybko mu pomogła bo nie wiem.. Co by było. Usmialam się zachować. Po wszystkim jak już było ok. Płakałam się ...
gagusia89s
ja mogłam sie "sprawdzic" jak mały sie oparzył.. moj stał w szoku..a ja dziecko "za fraki" i pod wode zimna.... jednak zimna krew... jak sobie przeciął warge bo sie ugrzył.. tez zimna krew...ale ja mam juz taki "odruch" opanowany.. bo czesto mojemu rodzenstwu cos sie działo..zreszta miałąm cięzko chorego tate.... tez oczy dookoła gówy:):*(
marta6952
Dokładnie...ja nie miałam jeszcze takiej sytuacji i mam nadzieję, ze sie nie przydarzy.
INIA
Fakt, zreszta, co innego jest ćwiczyć na manekinie, a co innego jak życie swego dziecka zalezy od naszej poprawnej reakcji..
gagusia89s
no wlasnie tylko czasem kurs to nie wszytsko.. bo obce dziecko.. to jeszcze pikus zareaguje sie..a co jak dzieje sie cos włąsnemu??:( zimna krew.. czy szok..i stanie jak by przymurowana??:( trzeba tez wiedziec jak sie szybko zachowac..jak szybko zacząc dzialac..+
innocentangel18
ja nie mam ukończonego kursu, ale dzięki pokazom na których byłam wiem co i jak. Mam nadzieję tylko, że nie zapomnę jak się to robi...
gagusia89s
ja tez mam kurs..ale co maja powiedziec mamy ktore nie mialy..i nagle cos sie stanie..a one nie bd wiedzialy co maja robic:(
marta6952
Ja też mam kurs ukończony, znam stosunek uciśniec klatki do wdechów, wiem, ze maluszkowi dwoma palcami masaż się robi,.
INIA
A my przeszliśmy taką przyspieszoną naukę na tegorocznych targach Brzuszek i Maluszek :)
marysienka123
Ja mam kurs pierwszej pomocy,kiedyś na obozie go zrobiłam :)
mazi_22
oj monika swiete slowa, kazdy rodzic powinien przejsc przez pierwsza pomoc zeby wiedziec co robic w takich sytuacjach,bo czytanie a pratyka to co innego
mili22
ja raz przeżyłam już takie krztuszenie,oby nigdy więcej...
Barkamalutka
Oj ja tez bym spanikowala. Ale wladnie w szpitalu powinni powiedziec jak sobie radzic w takich sytuacjach.
gagusia89s
bardzo fajny pomysł...ale jak w niektorych szpitalach jak wmoim "mnie maja czasu na nauke przykladania do piersi i robia to bo juz ktorys raz poprosilam to watpie ze bd chcialo im sie pierwsza pomoc tłumaczyc":(P( a co do noska...to jak tak bardzo wezmie mnie nawet teraz..odruchowo go sobie zatykam..i dziala....:) na małym nie mialam okazji sprobowac..i dobrze:)
monika634amelia
Mówię o godzinie w jednym dniu naszego pobytu w szpitalu, takie krótkie zapoznanie i pokazanie jak to jest w praktyce..bo nie które mamy nie wiedza.. sama się przyznam, że napewno tak bym spanikowała, że niewiedziałabym co robić
innocentangel18
dobry pomysł z tą pierwszą pomocą, ale nie każdemu się chce. poza tym godz. dziennie to dużo. możnaby było iść na ratownika medycznego poroku studiowania pierwszej pomocy :)
monika634amelia
Wiesz mazi czasem zdarza się dorosłemu zakrztusić.. mimo to, że jest mądry.. nie mówiąc o dziecku. Myślę, że tak jak przechodzimy po porodzie w szpitalu te lekcje przewijania, kąpania... powinna być godzinka poświęcona na naukę pierwszej pomocy.
mazi_22
o zatkaniu noska to nie slyszalam,naszczescie mam madra dziewczynke i sobie radzi ze wszystkim jeszcze mi sie nie zakrztusila odpukac oczyiscie
marta6952
JA też mam odruch odklepywania, a o zatkanym nosku nie słyszałąm, ale jeśli pomaga, to będę o tym pamiętac.
monika634amelia
neiwiem czy w popłochu i panice bym zatknęła nosek... zazwyczaj mam odruch obklepywania
gagusia89s
jeszcze "zatykanie noska na chwilke" tez dziala jeszcze na małym nie próbowalam ale dzieki temu ja zyje.. bo ja tez nie raz sie czyms krztusiłam..itp.. i mi to pomagało...jak mała byłam:)
gagusia89s
tak znam ta opowiesc:(:(:(:( a Aaron tez nie raz za szybko pił..i bum.. ale szybko po pleckach klepac rączki do góry:):) takie babcine sposoby a skuteczne:)
monika634amelia
łykiem wody którym popijala tabletkę
marta6952
Racja, Ewy Błaszczyk córeczka zaksztusiła się tabletką...masakra.
mili22
bo wszystko może być niebezpieczne dla dzieciaczków,nawet picie...
marta6952
Wiesz Monika, ze ja mam tak samo...jak Martyna się krztusi, to zawsze sobie tę historię przypominam.
monika634amelia
ja po rozpoznaniu historii córki ewy błaszczyk dostaje paniki jak mała się piciem zakrztusi
marta6952
O kurde...ja się zawsze boję jak mała się czasami wodą zakrztusi. W zasadzie nic strasznego sie nie dzieje, odkasłuje i jest ok., ale jakby jej coś wpadło twardego, to...ehhh aż boje sie pomyślec.
mili22
a z tym dławienie i krztuszeniem to już miałam raz u Milenki taką sytuację..na szczęście szybko jej przeszło i mogła oddychać...
gagusia89s
dośc małe są pohowane...a tak to mam "oczy do okoła głowy".. bo czasem mały potrafi znleźć rzeczy o których bym nie pomyślała:)
marta6952
Nie dziwię się...pewnie jak Martyna będzie troszkę starsza, moje obawy drastycznie sie zwiększą;-)
lady_in_red84
Dlatego ja wszystkie przedmioty, które mieszczą się w buzi dziecka, trzymam poza jego zasięgiem. Mam na tym punkcie strasznego fioła
marta6952
Bardzo przydatna porada, a z małymi rzeczami...owszem, trzeba bardzo uważać.
Barkamalutka
Z malymi przedmiotami przy dziecku to trzeba uwazac bo chwila nieuwagi i nieszczescie gotowe.
gagusia89s
tu chodzi o to ze ma buzie takiej wielkości a nie przełyk...
kulcio
cos mi sie wydaje ze dziecko ma mniejszy przelyk niz otwor z rolki papieru ale to i tak trzeba uwazac na male rzeczy w domu
w3105
ostatnio gdzieś w prasie przeczytałam, że wszystko to co przejdzie przez otwór w rolce papieru toaletowego jest niebezpieczne bo zmieści się do buzi dziecka i spowoduje dławienie więc nzjlepiej wystrzegać się małych elementów
marysienka123
Natalio Ja też mam taki odruch,ostatnio patrzę a moja niunia trzymała korek od butelki w buzi co fakt,że by się nie zadławiła,ale by Ją cofnęło i niech zresztą wie,że takich rzeczy do buzi brać nie wolno.
natalia204
no właśnie więć uważamy w szczególności na małe elementy które córcia mogłaby je połknąć i odstawia się je poza jej zasięgiem i teraz to jest dla mnie odruch że jak coś małego zauważe na widoku to od razu chowam
sylfiak
No czesto do buzi trafią różne rzeczy
marysienka123
z dziećmi to trzeba mieć oczy dookoła głowy i trzymać rękę na pulsie... chwila nie uwagi i dziecko może się zadławić :(
gagusia89s
tak tez to jest mozliwe..ja szybko podnosze rece do gory..lub jak jest dosc powaznie..obracam małego głowa do dolu...nawet jak zwymiotuje..to "to cos" wyleci:0... zwykle za duży kęs czegos co jadł:(:)
marysienka123
Moja niunia jak się czymś zadławi to na szczęście potrafi to odkrztusić bo boję się jej wkładać palca do buzi żebym jej czegoś głębiej nie wepchnęła mimo,że robię haczyk z palca.
monika634amelia
no własnie na takiej lalce strach a co mówic gdyby przyszlo reanimować dziecko lub dorosła osobę
gagusia89s
jak ja bylam na moich kursach... to my mielismy cos tam wytłumaczone na dzieciakach (na fantomach oczywiscie):) ale nie tak TYLKO o maluchach.. wiem ze jak uciska sie klatke dorosłemu to obie rece.... jak dziecku małemu od 3 lat jedna reka..a młodsze palcami..i np. dziecku do roku tylko ndwoma palcami.... cwiczylam to na lalach..ale tak mnie serce ściskało niby to fantom...ale jednak jak prawdziwy..i ja na nim cwiczyłam RKO:(:)
monika634amelia
nie, ja nic o takim czymś nie słyszałam.. ale studiowałam rózne ulotki itd... chociarz wiem, że panika i tak mnie zgubi
mazi_22
czy ktoras z was byla na kursie pierwszej pomocy dla niemowlat? wiem ze we wiekszych miastach robia takie kursy bezplatnie??
monika634amelia
pewnie, ale ja jak mała coś bierze do ust, chociarz nie ma nawyku połykania mimo to panicznie się boje i odrazu zabieram, bo nawet jak nie będzie chciała to może niechcący połknąć... to tylko dziecko
gagusia89s
Aaronek ostatnio złapał latarke od taty..., a tam włacznik był z gumy.. taka na baterie..LED.. no i odgryzł.. ten guzik..i dzimla i dziamla....jak ja sie wystraszylam ale nie łyknął.... podobało mu sie to gryźć...ale w pewnym sensie go rozumiem.. bo jak go draznia dziąła na ostatnie zeby.. na ostatnie zęby to tam głęboko ciezko by cos doszło.... i musi sobie radzic
monika634amelia
moja malutka swojego czasu krztusiła się mlekiem... oklepywanie pomagało a ile strachu się najdałam przy tym to głowa mała
natalia204
No coż moja Klaudunia to by wszystkiego chciała spróbować nawet kamienie czy to co ma akurat pod ręką całe szczęście, że wypluwa jak jej się powie że to be i nie wolno a jak się zakrztusz czymś to niezawodny sposób to powiedzenie jej że rączki do góry to ona momet robi to co jej się powie i można wtedy opukać jej plecki
marysienka123
moja niunia często krztusi się kaszką albo chlebkiem,ale Ja wtedy biorę jej rączki do góry i lekko klepię po pleckach,a jeśli dławi się chlebem to robię palca w haczyk i wyjmuje chlebek z ust,a resztę niunia odkrztusza.
terenia
niestety ładują do buzi co popadnie... My często kupujemy kinder jaja.. Mały zadowolony bo coś w środku jest... Ale do pewnego stopni, zauważyłam że bierze do buyi wszystko, wiec zabawki schowane_poczekają jak podrosnie.
kulcio
Wiki ostatnio na podworku probowala pogrysc kamien az bylo slychac ze cos tam gryzie ale jak jej powiedzialam ze na be w buzi to wyplula
basska19866
naprawdę trzeba uważać,moja mała ostatnio sróbkę chciała zjeść...na szczęście w porę zauważyłam...
Barkamalutka
Gagusia i to chyba najlepiej jakby mama miala ze trzy pary oczu
monika634amelia
ojejku na te male elementy to trzeba uważać..ja jak mała coś znajdzie na ziemi to w panike wpadam
gagusia89s
wczoraj..mały bawil sie klocakimi... i pies porwał mu jeden.. i rozdrobnił go na kawaleczki...;/;/....i mały chcial taki mały drewniany kawałek zjesc.. no chyba jak ciastko.. w ostatniej cghwili sie obrucilam... ah te łobuzy.,. a mama oczy do okola głowy:)
monika634amelia
moja mała jeszcze się nie zadławiła niczym i mam nadzieję, że treści tej porady nigdy nie będę musiała stosować w praktyce, chociaż zdarza jej się zakrztusić piciem... tak łapczywie pije...
gagusia89s
no ja po oparzeniu małego na drugi dzien jeszcze nie swoja byłam... ale tak tak... najgorzej zachowac zimna krew...:( i ciekawa jestem na jakiej zasadzie dziala ten napływ adrenaliny ze mała kobietka moze auta dzwigac:)
terenia
mi raz tomcio się dusił przez swoją głupotę...ale odrazu zareagowałam i było ok.ale trzesłam się potem jeszcze godzinę.ald nie spanikowałam.
gagusia89s
no bo kobieta.. tak ma... potrafi nawet podniesc sama auto pod ktorym lezy jej dziecko:(:) to taki przypływ sił.. w walce o swoje dziecko.. jest takie cos:)
claudia06
tak tylko że z drugiej strony stres jest dobry bo mobilizuje... w takich chwilach wytwarza sie adrenaina która pobudza do działania i uczucie strachu to jedno a to że odnajdujemy w sobie siły i zdolnośi o których nie miałyśmy pojęcia to drugie... automatycznie robimy to co wydaje sie dobre.... kiedyś czytałam o kobiecie która jak zobaczyła że w plonącym samochodzie są jej dzieci nie myśląc podbiegła i dosłownie wyrwała drzwi z którymi męczyłi sie strażacy
gagusia89s
o tak stres robi swoje... najgorzej jak wbije w ziemie i czlowiek sie ruszyc nie moze choc np. chce
mili22
ja tak odruchowo wiedziałam,że muszę działać bo jestem sama z dzieckiem...
Barkamalutka
Stres jednak robi swoje i czlowiek zapomina co ma robic?
w3105
ojj ja takich kursów pierwszej pomocy też kilka przeszłam ale jak by doszło co do czego to nie wiem czy w stresie umiała bym pomóc komukolwiek
gagusia89s
Aska ja tez mam skonczony kurs pierwszej pomocy i na szkoleniach tego typu bylam...i wiem wszystko na ten temat..jak by cos mialo byc..ale jak cos sie dzieje mojej rodzinie albo mi to najpierw panika..potem logiczne myslenie.. dobrze ze teraz jak mały miał wypadek.. najpierw pojawiła sie logika potem ponika.. uff...
claudia06
mili to nagły przypływ adrenaliny w stresie sprawia że wszystko staje sie dla nas możliwe..
Barkamalutka
Gagusia to dobrze ze maz zachowal zimna krew a wlasnie mili najgorzej to jak sie jest samemu w domu i trzeba dac rade.
mili22
Ja w tym szoku,wzięłam ją jakoś tak do dołu główka i wtedy zwymiotowała co jej tam zalegało,ale się też wystraszyłam,bo sama byłam w domu
claudia06
ja jestem po doraźnej pomocy przed medycznej no i tam jakiś kurs pierwszej pomocy też kiedyś był... ale powiem wam że strasznie trudno zachować zimną krew.... ja mam tak że pierwsze co mnie ogarnia to totalna panika dopiero po małej chwileczce czyje taki jakby przypływ adrenaliny i rozsądnego działania... nawet nie myślenia bo to już automatycznie sie pewne żeczy robi.... też miałam sytuację że mała mi sie zakrztusiła albo zaniosła..... z jednej strony czuje sie ogromny strach a z drugiej taka jakby nadzieje że przecież wiem co robię i że będzie dobrze...
lady_in_red84
Basska w wolnej chwili przeszukam komputer, bo ja mam swój wydrukowany:) Gagusia, dobrze,. że nic się nie stało, że mąż czuwał i wiedział jak zareagować!
gagusia89s
jejeu... mó♦j ostatnio po podwórku po "dworze":):):):) był taki zmachany ze pił jak szalony..i mi sie tak strasznie zakrztusił..ze sie az siny robił.. no ale tata zachował zimna krew:(:)
mili22
ja też ostatnio przeżyłam podobną sytuację z zakrztuszeniem niuni,dobrze,że w porę zauważyłam...
basska19866
lady masz taki instruktarz to ja poproszę !!!!
w3105
monika ja też nie wierzę w przesądy ale przezorności nigdy za dużo:) Może masz racje gagusia przyszyję gdzieś wysoko i dosyć mocno by mój smakosz się znów nie dorwał do kokardki
claudia06
lady ostrożności nigdy za wiele... dobrze zrobiłaś gdybym miała taką znajomą sama bym poprosiła o taki instruktarz
lady_in_red84
Gdy tylko przyniosłam dziecko ze szpitala do domu - napisałam maila do koleżanki lekarki, z prośbą o instruktaż pierwszej pomocy na wypadek zadławienia, czy zachłyśnięcia... Może jestem oprzewrażliwiona, niech nigdy mi się to nie przyda, ale... Ludzie czasemw sytuacjach stresowych traca głowę i zapominają co wiedzą... Z drugiej strony mam pewność, że gdy ta instrukcja wisi na ścianie - każdy może pomóc, gdy mnie nie będzie...
mazi_22
wiecie co chyba bym umarla!!!Ale to dzieki mojej coreczce mam taki lekki sen ze slysze co robi bo dawniej to by mnie armata nie obudzil
Kitulina88
no i cale szczescie bo przeciez dzecko moze sie zakrztusic nawet malutkim klockiem a takim lancuszkiem??panika na calego..!!
kulcio
moja mala ostanio dorwala akie plastikowe powiedzmy guziczki z mebli ,chba myslala ze o cos do jedzenia i piec od razu do buzi ,ale na szczesie je wyplula
w3105
mazi dobrze, że skończyło sie to dobrze, a co by było jak by łańcuszek połknęła, ja nie wiem co bym wtedy zrobiła bo jak go wyjąć, dzieciaczek taki malutki a trzeba uważać na każdym kroku
mazi_22
nigdy nie zapomne jak moja mala polknela koncowke od lancuszka ze smoczka,dzien wczesniej polozylam lancuszek od smoczka na lozku i nie moglam go znalesc(zapomnialam ze go tam dalam) rano jak niunia wstala ok 5 rano przenioslam ja do mojego lozka dalam mleko i poszlysmy spac!ok 9 rano slysze ze moja niunia sie bawi i nagle slysze jak kaszle(ale spie ostro) a ona kaszle coraz mocniej jakby sie dlawila! wiec ja na rowne nogi a ona miala to kolko cale w buzi! myslalam ze umre!! dobrze ze nie am twardego snu!!
gagusia89s
zdecydowanie tak..moj Aaron rzadko sie krztusił..ale jak juz mu sie zdarzyło.... to na rowne nogi i przy nim...zawsze najbardziej sie bałam co bedzie jak mi mały sie zakrztusi w wózku przypiety szelkami i ponakrywany kocami..jak wtedy go szybko wyciagnac i ratowac..ale nie zdarzyło sie:)
w3105
mi maluszek często krztusił się przez ulewanie, najgorzej było w nocy jak spał, zrywałam się wtedy na równe nogi i od razu podnosiłam małego do góry
mili22
Straszne są takie sytuacje ,gdy z dzieckiem coś się dzieje złego.Ciężko zachować wtedy "zimną krew".
mazi_22
ja tez mialam podobna sytuacje mala wziela korek po butelce(zbieram korki bo w podstawowce za to wozki inwalidzkie kupuja) i wsadzila caly do buzi na szczescie zachowalam zimna krew i wyciagnelam kore gdybym ja wystraszyla moglaby sobie zrobic krzywde
kasole
dokładnie jak to sie mówi trzeba mieć oczy do okoła głowy, niektóre zabawki też mają drobne elementy na nie warto zwrócic uwage
88_ilonka
Oczy trzeba mieć wszędzie
kulcio
przestow ja wszystko juz pokrylam w lazience niechce zeby mala czyms sie zarula
mili22
Dzieciaczki poznając świat biorą wszystko do buzi a to bywa niebezpieczne-niestety.
kulcio
bosska ale w takich sytuacjach jak dziecko cos juz ma w buzi to ciezko nie panikowac terz robilam porzadek w lazience bo miala srodki to wc na ziemi za ubikacja ale ze mala juz wszedzie wejdzie bozbylam sie ich i skrylam do szafki
basska19866
j miałam podobną sytuację.... kroiłam kiełbasę na fasolkę i jedna mi upadła i nie zauważyłam a mała szybko do buźki ...ja spanikowałam i mała przestraszyłam a ona z tego wszystkiego ja połkneła... naszczęście nic się nie stało.teraz już wiem że nie moge panikować bo może to się źle skończyć...lepiej zachować zimną krrew
evez
bardzo trudno upilnować małego brzdąca:(
mili22
ciężko byłoby zachować spokój w takiej sytuacji nagłej
kulcio
mi ostatni mala wziela do buzi przez przypadek nakretke z kremu takich malych probek jakims cuem odkrecila ,ja sie wystraszylam bo zeby sie nie zdlawila tym i spokojnie do niej co tam masz w buzi i mi ja dala do reki zaraz wszystkie kremiki pozbieralam i skrylam do szafki tam gdzie nawet nie dostanie
marsela
też uważam na zabawki zwlaszcza jak mają jakieś male części Aleks jest na etapie "wszystko wędruje do buzi" a pakuje do tej buzi doslownie wszystko nawet odtatnio zainteresowala go zakrętka na picie (jak odkręcalam) a mala jest i łatwo by się zadlawil nią
monika634amelia
szczególnie warto uważać na zabawki ... lepiej jedna drogą porządną niż multum rozpadających się...
mazi_22
Jak to mowia przezorny zawsze ubezpieczony! ja tez czesto uwazam na to co daje malej do zabawy
moniaangel
ja wszystko co malemu daje to bardzo na to uwazam, bo strasznie sie boje ze sie czyms zadlawi
mamutek
doskonale Cię rozumiem. Kiedyś jak mój synek się krztusił to mimo iż dużo na ten temat czytałam to nie potrafiłam zachować zimnej krwii. Na szczęście takie sytuacje nie zdarzają się często
monika634amelia
moja mała dziś się zakrztusila. a ja jak to ja wielka panika i lament., teściowa podeszła podniosła jej rączki do góry i odkaszlneła i przestała się krztusić.. oczywiscie dostałam podczas tej sytuacji wykład że swoją paniką robię jeszcze gorzej.. ja czytałam dużo na temat czynności w takich momenatach, ale jak do tego dochodzi to odbiera mi rozum i wpadam w panike
marsela
już piszę. Mój brat miał wtedy około 2 lat, ja koło 15 (między nami jest 12,5 dokładnie lat różnicy). Jak mu wsadziłam ten palec i chciałam wyciągnąć tego klocka a poczułam ze pchnęłam mu go jeszcze dalej to brata na ręce i biegiem po tate na ogród (mój tata ma zakład pracy parę metrów za domem) i zapłakana w szoku lece po niego. Tata spokojnie (jakoś mnie zrozumiał bo pamiętam że bełkotałam jedno przez drugie). To właśnie tata zatkał mu jedną dziurkę i mówi Bastek dmuchaj. No i klocek wyleciał. wiecie co mój brat miał wtedy skończony roczek (spytałam mamy). Jak miał około lat to wsadził sobie cos ostrego do buzi (ołówek albo coś innego). Ja sie wtedy uczyłam, nawet do głowy mi nie przyszło że będzie ruszał moje rzeczy. Nawet nie płakał, dopiero później jak krzyczał mama zobaczyła że ma coś białego w buzi, myślała że płatek mu się przykleił. A okazało się że to przecięte. Jechaliśmy wtedy z rodzicami 50 km na operację( w nocy) bo u nas nie podjęli się operacji
arzana
marsela i jak to się skończyło?
marsela
moj braciszek znowu jak byl mały włożył do nosa klocka....był wtedy ze mną, mama w pracy, a ja zamiast zatkać mu jedną dziurkę i powiedzieć dmuchaj to wsadziłam mu placa do nosa i wepchnęłam mu tego klocka jeszcze dalej....
Agnesia
Arzana lepiej nosek podrapany aniżeli coś by sie stało. Niebezpieczne tez jest zapchanie chusteczki higienicznej do noska . Może dziecko sie udusic jak wpadnie dalej do układu oddechowego.
arzana
Ale nos jej podrapałam ładnie. Wbiłam paznokieć tak by koralek dalej nie mógł się przesunąć a drugą ręką go wyciągałam. Na szczęście szybko poszło. A Karolina już wtedy duża była i nie wiem co jej do głowy strzeliło bo wcześniej nigdy nic nie próbowała nigdzie wsadzić
monika634amelia
Arzana no własnie trzeba uważac z tymi bransoletkami naszyjnikami breloczkami i innymi przedmiotami zawierajacymi male rzeczy, bo tragedia moze sie stac.. ale na szczescie nic sie nie stalo twojej malutkiej .. zaradna jestes kobitka to sobie poradziłas
arzana
Oj gwóżdż to chyba bym już zawału dostała. Moja starsza wsadzia koralik taki z branzoletki do nosa. nie mogła oddychać. Ale udało mi się jej go wyciągnąć. Tylko trochę jej nos podrapałam. Więcej nic nie włożyła
ewelka21
A ja włożyłam do ucha bazię.Z wyjęciem musiał mi juz pomóc pan doktor:)
Agnesia
albo włożyły do noska. Ja jak byłam mała to do noska wepchałam czerwonego cukierka - groszka ... Miała moja mama chwile strachu ze mna . Ale sama nie była lepsza. Jako dziecko gwoździa znalazla i połknęła.
kulcio
fajnie miec w domu taki odkurzac ale strasznie czeba na nie uwazac ,zeby nie polknely jakies nie chcianej rzeczy
arzana
i też je bierze do buzi? a jak sobie przy tym paluszki ćwiczą :-)
hipciowa
arzana - mojego też od kilku dni paprochy na dywanie zaczęły intersować, przynajmniej wiem ze ma dobry wzrok ;)
arzana
Starsza też wszystko wypluje ale ta jest za mała. Ale ja normalnie nie wiem jak ona znajdzie każdy najmniejszy paprok i zaraz do buzi.Do zwariowania. Starsza aż tak nie robiła. A tą to już strach nawet na dywanie posadzić. Bo doczołga się w najdalszy kąt i zaraz coś zje
halka
moja corka ta starsza jak ma cos nie tak w buzi to zaraz probuje wymiotowac albo strasznie pluje
sylwia1
ja to bym pewnie jak zwykle zaczela panikowac
monika634amelia
arzana to musiaaś się nieźle wystraszyć, ale własnie dobrze że się nic nie stało
arzana
dziewczyny moja dziś się krztusiła. Zjadła jakiegoś paproka z dywanu i się strasznie zakrztusiła. starsza płakała strasznie i krzyczała moja siostrzyczka i tak w kółko musiałam ją do innego pokoju wysłać i tą ratować ale się strachu najadłam. a odwróciłam się tylko żeby umyć ścianę bo starsza zupą pomalowała. Normalnie koszmar
halka
mamutek ludzie sa dziwni i tez nie wiedza jak zachowac sie w takiej sytuacji
kulcio
arzana poejrzewam zeby ratowali swoje dziecko,a obce napewno sie bali ze moga zrobic cos nie tak
arzana
Ale najgorsze w tym wszystkim było to że trochę ludzi tam było i to bliżej. Jayłam na drugim końcu placu zabaw ale nikt inny tyłka nie ruszył. Ciekawe czy swoje dziecko by ratowali czy patrzyli co się stanie (oczywiście nie życzę im tego)
mamutek
niestety znieczulica jest domeną polaków, zrywan nas tylko jakdzieje się coś wielkiego a poza tym to udajemy, ze nie widzimy
arzana
Ja raz na placu zabaw widziałam jak dziecko dostało w głowę huśtawką i to tak mocno że aż kawałek poleciało do góry i dopiero upadło. Matka poszła wysikać starsze dziecko a to zostawiła na placu i nikomu nie powiedziała by przypilnował. Ludzie w szoku tylko się gapili. Moja Karolinka jeszcze wtedyy nie chodziła porwałam ja po pachę posadziłam na kamieniach i poleciałam do małego. Leżał na ziemi i się nie ruszał. Zaczęłam mówić do niego,ruszać oglądać itp. No i się w końcu rozpłakał. Ale ulgę poczułam. Wzięłam go na ręce przytuliłam wyoglądałam. Ale na szczęście nic mu nie było tylko był w szoku i trochę się potłukł. No ale dziwiłam się że nikt nie zareagował.
halka
ja podejrzewam ze chba bym ze strach umarla ja by mi sie dziecko krztusilo ale w takiej sytuacji to bym tez chyba zachowwala zimnka krew i pomogla malenstwu jak tylko bym mogla
milenkapce
mysle ze kazdej mamie wlacza sie walka automatycznie takze nawet nie potrzebne jest studzenie krwi
mamutek
myślę, ze w każdej groźnej sytuacji związanej z naszym dzieckiem trudno zachować zimną krew, zastanawiam sie czy to w ogóle jest możliwe?
ewel_ina85
to jest przerażająca wizja ale trzeba się jednak na każdą okazję nauczyć zachowania zimnej krwi w stresującej sytuacji
basska19866
tak własnie masz racje bo w panice człowiek nie wie co robić
terenia
Ztymi zakrztuszeniami to poważny Problem. Mój naszczęści poważnego nictakiego niemiał. Ale raz gdy sie krztusił to zachowałam zimną krew, a szwagierki uciekły... A co by było, gdybym zostawiła je z dzieckiem same? Strach myśleć.
mamutek
Mój synek otatnio bardzo często krztusi się śliną.Pewnie z powodu ząbkowania dlugo tak jeszcze będzie miał.
mbmamba25
MOJA CÓRCIA NARAZIE TO SIĘ CZASEM KRZTUSI, BO ŁAPCZYWIE JE, ALE AŻ SIĘ BOJĘ JAK SOBIE POMYŚLE, ŻE JAK ZOSTAWIĘ JĄ NA MOMENT TO COŚ MOZE SIĘ W TYM CZASIE STAĆ
Atka
Dziękuję maskotka313, ale kiedy już dochodzi do takiej sytuacji, to wierz mi nie zastanawiasz się czy dasz radę czy nie zaszkodzisz - wtedy liczą się sekundy a instynkt macierzyński przejmuje nad tobą kontrolę i starasz się za wszelką cenę pomóc dziecku.
Maskotka313
Nie zazdroszczę Atka... ja nie chciałabym być zmuszona ani udzielać pierwszej pomocy ani ratować maluszka przed zakrztuszeniem czy zadławieniem... chyba za bardzo bym się bała, że coś zrobię nie tak :( Ale podziwiam odwagę!!!
Atka
Na szczęście nie miałam tej wątpliwej przyjemności udzielania pierwszej pomocy niemowlęciu... ale niejednokrotnie przyszło mi stosować chwyt Heimlicha u moich latorośli kiedy zaczęły je interesować guziki, klocki i inne będące choćby na sekundę w ich zasięgu drobne elementy - które zaraz wędrowały to do buzi, innym razem do noska... Na szczęście nigdy nie skończyło się to jakoś poważnie.
Maskotka313
No właśnie - jak to jest? Bo ja na przykład słyszałam, że u niemowlęcia stosuje się jednak 15:2...?
Czarnaofiecka
A ja na takiej ulotce, którą dostaliśmy na szkole rodzenia z wytycznymi Europejskiej Rady Resuscytacji wyczytałam taka informację, że "W porównaniu z poprzednimi wytycznymi z 2000 roku zdecydowano o zmianie częstości uciśnięć klatki piersiowej do oddechów ratowniczych z 15:2 na 30:2 stosowanych zarówno podczas resuscytacji krążeniowo-oddechowej dorosłych, jak i dzieci przez jednego ratownika (wyjątek pozostał jedynie w przypadku noworodków 3:1)." To jak to jest z tą ilością uciśnięć i wdechów u noworodka i niemowlęcia???
mamutek
Kur kursem, ale gdy przyjdzie co do czego to naprawdę trzeba być bardzo opanowanym żeby uratowć człowieka.Najgorsza w takich wypadkach jest panika!
Agnesia
Akuku , masz racje . Tyle ze po jednorazowym kursie to w głowie taka wiedza na krótko będzie, powinno się dodatkowo utrwalać takie umiejętności (oby nie w praktyce , tylko na jakiś kursach przypominających ) . Przecież mieliśmy w szkole na PO pierwsza pomoc, ale co do czego to kiepsko by było :( A poza tym tez zmieniają się tez różne zasady . Kiedyś przy masażu serca mówili żeby uderzyć pięścią , a teraz się tego nie robi .
akuku
Ulotki ulotkami, wedlug mnie to kazdy w ramach NFZ powinien byc obowiazany odbyc kurs 1-ej pomocy i zdac egzamin. Oczywiscie praktyczny na manekinie.
Teresa12m
Tyle uczy sie w szkolach o pierwszej pomocy, a jak przyjdzie co do czego to trudno sobie poradzic....
ania_oska
Zgadzam się z Agnesią,że nasz najgorszy wróg przy udzielaniu pierwszej pomocy to stres. Jak nie uda się opanować emocji, to ciężko o racjonalne myślenie
cibis2906
JA ULOTKĘ PIERWSZEJ POMOCY DOSTAŁAM OD PEDIATRY ALE LEPIEJ ŻEBYM NIE MUSIAŁA TEGO ZASTOSOWAĆ.
mamaevi
W mojej poradni dziecięcej w przychodni jest wywieszona specjalna tablica istruktazowa dotycząca pierwszej pomocy przy dławieniu się i ksztuszeniu. Rodzice i opiekunowie oczekujacy z dzieckiem na wizytę lekarska regularnie na nią spoglądają. Dobre dla wzrokowców. Mam nadzieję, że wiedza zostaje w ich głowach....a najlepiej żeby nigdy nie musiała się przydać.
Agnesia
Dobry pomysl z uczeniem dzieci udzielania pierwszej pomocy. Przecież było kilka przykładów ze maluch uratował kogoś z rodziny bo umiał zadzwonić po pomoc. Dorośli przecież często tracą zimna krew w ekstremalnych sytuacjach.
ania_oska
Miejmy nadzieje Agnesia,że tak będzie. Swoja drogą, to mąż ostatnio zabierał nasza 3-letnią córcię na szkolenia ratowników młodszych,mała robiła "sztuczne oddychanie".Oczywiście na manekinie.Już wie,że trzeba dmuchać do buzi i uciskać klatkę piersiową. Fajnie,że polubiła tam chodzić, a ja sobie tak pomyślałam,że chyba będziemy powtarzać w domu na jej lalce to,czego się tam nauczyła,może i mnie coś w głowie zostanie
Agnesia
Lepiej nie testować naszych umiejętności . Niech nasze maluchy chowają sie bez takich "atrakcji".
ania_oska
Mój mąż jest ratownikiem medycznym,jak jest w domu to jestem spokojna,ale jak go nie ma to czasami się zastanawiam czy sobie poradzę jak (odpukać!!!) trzeba będzie
cibis2906
Tylko różnie z tym spokojem u nas jest ale musimy dać radę i obyśmy mieli jak najmniej takich stresujących sytuacji.
grace1303
No spokój przede wszystkim. Jak zaczniemy panikować to dziecko może się jeszcze bardziej przestraszyć.
monikamaszkowska
Prawdę powiedziawszy jeszcze nie zdarzyła mi się taka sytuacja gdzie moje dziecko by się krztusiło, ale teoretyczne sposoby udzielania pierwszej pomocy mam opanowane. Wolałabym jednak nie musieć ich wykorzystywać.
cibis2906
To są sytuację bardzo stresujące zarówno dla dziecka jak i rodzica ale najważniejsze żeby nie spanikować i działać szybko bo z tym nie ma żartów i można dużo szkody wyrządzić oby sytuacji takich jak najmniej ale wiemy że nasze pociechy nie robią tego specjalnie niektóre mają taką urodę .
mamutek
Mój synek bardzo często się krztusi. Niesamowicie mnie tym stresuje.
arzana
Moja starsza córka bardzo często się krztusiła. Potrafiła nawet samą śliną. Na szczęście zawsze szybko udawało nam się odkrztusić. Moja siostra gdy miała jakieś 10 lat zadławiła się bobem. Nie zapomnę tego nigdy. Była już cała siwa,gdy zobaczyła ją mama. Na szczęście jej szybka interwencja ją uratowała.Siostra do tej pory nie zje bobu
grace1303
Moja córka parę razy zakrztusiła się kawałkiem bułki.Trzeba szybko reagować i nie czekać, ze może sobie samo poradzi, żeby nie było tragedii. Wiadomo, że dziecko może się popłakać po takiej akcji, ale wystarczy potem je przytulić i uspokoić ciepłymi słowami i wszystko będzie dobrze:)